Jeszcze w tym tygodniu oficjalny terminarz Ekstraklasy wskaże, kto z kim i kiedy zagra w nadchodzącym sezonie — a wraz z nim pojawi się odpowiedź na pytania, które od tygodni nie dają spokoju kibicom.
Skład uczestników przyszłosezonowej Ekstraklasy jest już znany, a zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami osób związanych z rozgrywkami, oficjalny terminarz ma zostać opublikowany w tym tygodniu.
To moment wyczekiwany przez sympatyków wszystkich osiemnastu klubów — dopiero wówczas wiadomo będzie, kto z kim zmierzy się w roli gospodarza, a kto wyjedzie na trudny teren już w pierwszej kolejce.
Rozgrywki ruszą 24 lipca, kiedy zaplanowano dwa piątkowe spotkania inauguracyjne. Warto odnotować szczególny kontekst tej daty: sezon startuje zaledwie pięć dni po zakończeniu mistrzostw świata, co oznacza wyjątkowo napięty kalendarz zarówno dla klubów, jak i dla kibiców.
Nie można wykluczyć, że już pierwsze kolejki przyniosą starcia, które w normalnych okolicznościach zapełniłyby trybuny do ostatniego miejsca. Szczególna uwaga skupi się z pewnością na beniaminku — Wiśle Kraków — i na tym, czy Krakowianie rozpoczną sezon przed własną publicznością, czy też od razu wyruszą w trudną podróż. Ewentualne spotkanie z Górnikiem Zabrze, Lechem Poznań lub Legią Warszawa byłoby już w pierwszej kolejce wydarzeniem pierwszej rangi dla „Białej Gwiazdy”.
Emocje wzbudzą zapewne również mecze dwóch pozostałych beniaminków — Wieczystej Kraków oraz Śląska Wrocław. Ta pierwsza drużyna to dla wielu obserwatorów wielka niewiadoma: fani nie wiedzą jeszcze, czego można oczekiwać po niej w najwyższej klasie rozgrywkowej.
Widzew i Legia — ekipy, które w minionym sezonie rozczarowały własnych kibiców — też będą pod szczególną obserwacją już od pierwszego gwizdka.
Terminarz kryje jednak w sobie pewne ryzyko dla planów kibiców. Z dotychczasowych doświadczeń wynika, że spotkania z udziałem drużyn rywalizujących w eliminacjach do europejskich pucharów bywają przekładane.
W ubiegłym sezonie w pierwszej kolejce nie odbył się w pierwotnym terminie mecz Legii z Piastem Gliwice; podobna sytuacja powtórzyła się w meczach innych ekip w trzeciej i czwartej kolejce. Wszystko wskazuje na to, że i tym razem część harmonogramu może ulec modyfikacjom. Wszystko zależeć będzie od decyzji pucharowiczów. W tym sezonie będą to: Lech Poznań, Górnik Zabrze, Jagiellonia Białystok, Raków Częstochowa oraz GKS Katowice.
Dla władze Ekstraklasy terminarz 2026/2027 będzie również sporym wyzwaniem ze względu na fakt, iż w rozgrywkach będą występować aż trzy kluby z Krakowa, chociaż aktualnie wszystko wskazuje na to, iż w tym mieście występować będą tylko dwa z nich.

