Real Madrid wyrasta na głównego wygranego w wyścigu o podpis Ibrahimy Konaté, 27-letniego obrońcy Liverpoolu. Jak donosi RMC Sport, zawodnik porozumiał się z hiszpańskim klubem w sprawie czteroletniej umowy. Transfer kończy spekulacje dotyczące przyszłości Francuza, który po nieudanych negocjacjach kontraktowych na Anfield stał się wolnym agentem.
Sytuacja stopera wzbudziła ogromne poruszenie na rynku transferowym. Liverpool potwierdził odejście swojego gracza już pod koniec maja, co natychmiast wywołało reakcję największych marek w Europie. O pozyskanie Konaté mocno zabiegały Chelsea oraz Paris Saint-Germain, jednak piłkarz od początku skłaniał się ku przeprowadzce do Madrytu. Negocjacje z Realem Madryt trwały od wielu dni, ale finalizację rozmów blokowały procedury wewnętrzne wewnątrz hiszpańskiego klubu.
Prezydent ogłasza sukces i sprowadza posiłki
Główną przeszkodą w oficjalnym ogłoszeniu transferu były trwające wybory prezydenckie w Madrycie. Ten sam powód opóźnił również przybycie José Mourinho do stolicy Hiszpanii. Reelekcja Florentino Pereza usunęła ostatnie bariery formalne, otwierając drogę do sfinalizowania transakcji. Konaté ma być istotnym elementem nowej układanki budowanej na Santiago Bernabeu, a jego doświadczenie z boisk Premier League ma pomóc w uszczelnieniu defensywy Królewskich.
Zgodnie z informacjami przekazanymi przez RMC Sport, kontrakt Ibrahimy Konaté z Realem Madryt ma obowiązywać aż do lata 2030 roku. To długoterminowe zobowiązanie pokazuje, jak duży kredyt zaufania otrzymał Francuz od władz klubu. Obrońca nie dołączy jednak do zespołu natychmiast. Oficjalne powitanie zawodnika w nowym otoczeniu i rozpoczęcie treningów z drużyną nastąpi dopiero po zakończeniu Mistrzostw Świata.
