Reprezentacja Brazylii po raz kolejny musi przełknąć gorycz porażki na najważniejszej piłkarskiej imprezie globu. Po kilku dniach medialnej ciszy, głos w mediach społecznościowych zabrał Vinicius Jr. Lider Canarinhos nie krył, że ostatnie wydarzenia były dla niego niezwykle bolesne i wymagały chwili odosobnienia.
“Almost four years later and once again thinking about what to write after a frustration in the World Cup.
I saw so many people of all ages supporting me, embracing our dream, that it would be unfair to remain silent.
But I needed a few days to https://t.co/nUpnw8wHtk
„Minęły prawie cztery lata i znów zastanawiam się, co napisać po frustracji na mistrzostwach świata. Widziałem tak wielu ludzi w każdym wieku, którzy mnie wspierali i wierzyli w nasze marzenie, że milczenie byłoby niesprawiedliwe. Potrzebowałem jednak kilku dni, aby dojść do siebie” – napisał w swoim oświadczeniu Vinicius Jr.
Dla 25-letniego napastnika turniej w 2026 roku miał być momentem ostatecznego potwierdzenia statusu najlepszego piłkarza świata. Mimo że zawodnik podkreślał przed zawodami, iż znajduje się w życiowej formie fizycznej i technicznej, Brazylia ponownie nie zdołała dotrzeć do strefy medalowej. Vinicius Jr stał się jednak jednym z nielicznych zawodników w historii kraju, którzy trafiali do siatki we wszystkich trzech meczach fazy grupowej, dołączając do takich legend jak Ronaldo czy Romario.
Choć indywidualne statystyki zawodnika Realu Madryt budzą podziw, w kraju wciąż trwają dyskusje, czy jego genialne przebłyski są w stanie przykryć problemy, z jakimi boryka się obecna kadra Brazylii. Piłkarz zapowiedział jednak, że mimo kolejnego niepowodzenia, nie zamierza się poddawać w walce o najcenniejsze trofeum.
