Vinicius Jr przerywa milczenie po dramacie na mundialu. Padły poruszające słowa

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
10 lipca 2026 21:43
Vinicius Jr przerywa milczenie po dramacie na mundialu. Padły poruszające słowa

Reprezentacja Brazylii po raz kolejny musi przełknąć gorycz porażki na najważniejszej piłkarskiej imprezie globu. Po kilku dniach medialnej ciszy, głos w mediach społecznościowych zabrał Vinicius Jr. Lider Canarinhos nie krył, że ostatnie wydarzenia były dla niego niezwykle bolesne i wymagały chwili odosobnienia.

@FabrizioRomano
@FabrizioRomano
10 lip 2026, 18:24 • x.com
Zobacz na X
🟡🟢 Vinicius Jr statement.

“Almost four years later and once again thinking about what to write after a frustration in the World Cup.

I saw so many people of all ages supporting me, embracing our dream, that it would be unfair to remain silent.

But I needed a few days to https://t.co/nUpnw8wHtk

„Minęły prawie cztery lata i znów zastanawiam się, co napisać po frustracji na mistrzostwach świata. Widziałem tak wielu ludzi w każdym wieku, którzy mnie wspierali i wierzyli w nasze marzenie, że milczenie byłoby niesprawiedliwe. Potrzebowałem jednak kilku dni, aby dojść do siebie” – napisał w swoim oświadczeniu Vinicius Jr.

Dla 25-letniego napastnika turniej w 2026 roku miał być momentem ostatecznego potwierdzenia statusu najlepszego piłkarza świata. Mimo że zawodnik podkreślał przed zawodami, iż znajduje się w życiowej formie fizycznej i technicznej, Brazylia ponownie nie zdołała dotrzeć do strefy medalowej. Vinicius Jr stał się jednak jednym z nielicznych zawodników w historii kraju, którzy trafiali do siatki we wszystkich trzech meczach fazy grupowej, dołączając do takich legend jak Ronaldo czy Romario.

Choć indywidualne statystyki zawodnika Realu Madryt budzą podziw, w kraju wciąż trwają dyskusje, czy jego genialne przebłyski są w stanie przykryć problemy, z jakimi boryka się obecna kadra Brazylii. Piłkarz zapowiedział jednak, że mimo kolejnego niepowodzenia, nie zamierza się poddawać w walce o najcenniejsze trofeum.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!