Vinícius Júnior zaapelował do sędziów oraz osób odpowiedzialnych za przepisy o lepszą ochronę piłkarzy. Wśród graczy potrafiących robić różnicę wymienił siebie, Lamine’a Yamala i Juliána Álvareza.
W środę Vinícius wyszedł w podstawowym składzie Realu Madryt na mecz z AS Romą w Lidze Mistrzów. Zespół z Madrytu przegrywał już dwoma golami, ale odrobił straty i wygrał 4:3. Sam Brazylijczyk znów nie miał udanego wieczoru: przed upływem godziny został zmieniony, a wcześniej nie potrafił znacząco wpłynąć na grę w strefie ataku. Po końcowym gwizdku na Stadio Olimpico rozmawiał z dziennikarzami i, co zrozumiałe, nie był w najlepszym nastroju. To właśnie przy tej okazji skierował w tym tygodniu swój nowy publiczny apel.
Piłkarz mówił o frustracji związanej z zachowaniem rywali i decyzjami arbitrów. „Mam wrażenie, że obrońcy zawsze mogą mnie kopać, a to ja dostaję kartkę. Myślę, że musimy chronić zawodników, którzy potrafią robić różnicę, takich jak ja, Lamine Yamal i Julián Álvarez” – powiedział.
Apel pojawił się po tym, jak Vinícius otrzymał czteromeczową karę w LaLidze. Zawieszenie jest następstwem czerwonej kartki za pociągnięcie rywala za włosy i protesty wobec arbitra, a Brazylijczyk opuści przez nie El Clásico. Po spotkaniu z Romą przyznał też, że przeżywa słabszy okres, ale nie ma wątpliwości, że wkrótce wróci do najlepszej formy.
