Vinícius Jr. odniósł się do gwizdów kibiców Realu Madryt po środowym meczu Ligi Mistrzów z AS Romą. Przyznał, że wolałby wsparcie, choć rozumie, że fani płacą za bilety. 26-letni Brazylijczyk zaczął spotkanie w podstawowym składzie, ale zszedł z boiska jeszcze przed upływem godziny gry.
Real Madryt odwrócił losy meczu na Stadio Olimpico, odrabiając dwubramkową stratę i strzelając zwycięskiego gola w końcówce. Vinícius w tej pogoni nie uczestniczył. Jego występ w stolicy Włoch był nieudany, a przy jednej z bramek Romy popełnił bezpośredni błąd. Kibice Realu, którzy przyjechali na mecz, kilkakrotnie reagowali na jego zagrania gwizdami i buczeniem. Przed spotkaniem z Romą José Mourinho mówił, że trudności Viníciusa z odzyskaniem formy w Realu „łamią mu serce”.
Po meczu napastnik odniósł się do reakcji fanów. „Gwizdy kibiców mi nie pomagają; wolałbym, żeby mnie wspierali… ale rozumiem, płacą za bilety. Wolę, żeby gwizdali na mnie, niż na młodych” — powiedział.
Przed meczem z Romą Vinícius miał na koncie jedną bramkę w dziewięciu występach w tym sezonie. Ostatnio odnosił się również do kontrowersji wokół czteromeczowego zawieszenia w LaLidze.
