Upokorzył Hamiltona na oczach Brytyjczyków. 19-latek uciszył Silverstone!

Jarosław ZającJarosław Zając
5 lipca 2026 07:49
Upokorzył Hamiltona na oczach Brytyjczyków. 19-latek uciszył Silverstone!
Źródło: autosport.com

Kimi Antonelli wygrał emocjonujący sprint na torze Silverstone, pokonując Lewisa Hamiltona w bezpośredniej walce o zwycięstwo. Lider klasyfikacji generalnej mistrzostw świata potwierdził swoją dominację, wyprzedzając siedmiokrotnego czempiona na ósmym okrążeniu i dowożąc pierwszą lokatę do mety z przewagą blisko trzech sekund.

Rywalizacja na brytyjskim torze od początku przebiegała pod dyktando dwóch kierowców. Startujący z pole position Lewis Hamilton w barwach Ferrari oraz goniący go Antonelli błyskawicznie odjechali reszcie stawki, budując cztery sekundy przewagi już na trzech pierwszych kółkach. Podczas gdy za ich plecami trwała wyniszczająca walka o najniższy stopień podium, duet liderów toczył własną wojnę o prestiżowy triumf przed brytyjską publicznością. Hamilton długo utrzymywał sekundową przewagę, ale 19-letni Włoch cierpliwie czekał na swoją szansę.

Decydujący atak na Hangar Straight

Kluczowy moment nastąpił na ósmym okrążeniu, kiedy Antonelli przypuścił pierwszy atak w sekcji Brooklands. Choć Hamilton zdołał się obronić, młody kierowca Mercedesa nie odpuścił i ostatecznie wyprzedził rywala na prostej Hangar Straight. Od tego momentu tempo lidera było zbyt wysokie dla bolidu Ferrari. Hamilton musiał zadowolić się drugą lokatą, tracąc do zwycięzcy 2,7 sekundy. Podium uzupełnił Lando Norris z McLarena, który wyszedł zwycięsko z wieloosobowej bitwy, w której uczestniczyli także George Russell, Charles Leclerc oraz Max Verstappen.

Dzięki sobotniemu zwycięstwu Kimi Antonelli umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej sezonu 2026. Jego przewaga nad drugim w tabeli George’em Russellem wzrosła do 43 punktów. Lewis Hamilton, mimo świetnego występu w sprincie, traci obecnie cztery oczka do swojego rodaka w walce o wicemistrzostwo. Ostatni punkt w sprincie wywalczył Liam Lawson z Racing Bulls, który po kontrowersyjnej obronie na dohamowaniu do zakrętu Stowe zdołał utrzymać ósmą pozycję przed Isackiem Hadjarem.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!