Goran Ivanisevic uważa, że Novak Djokovic pozostaje jedynym zawodnikiem zdolnym do pokonania Carlosa Alcaraza i Jannika Sinnera w turniejach wielkoszlemowych. Były trener Serba twierdzi, że w słowniku 24-krotnego mistrza nie istnieją słowa niemożliwe. Mimo upływu lat i dominacji młodszej generacji, Djokovic wciąż ma ambicję, by walczyć o najwyższe cele na światowych kortach.
Sytuacja Serba w ostatnich sezonach była tematem wielu dyskusji. Djokovic nie wygrał turnieju wielkoszlemowego od sukcesu w US Open 2023, a cały rok 2025 zakończył bez występu w finale, odpadając czterokrotnie na etapie półfinałów. Formę odzyskał jednak podczas tegorocznego Australian Open. W Melbourne dotarł do swojego 56. finału po wyczerpującym, pięciosetowym boju z Jannikiem Sinnerem, by ostatecznie ulec Carlosowi Alcarazowi w czterech partiach.
Ivanisevic uderza w krytyków legendy
Ivanisevic, który współpracował z Djokoviciem w latach 2019-2024, ostro reaguje na głosy o rzekomym końcu kariery 38-latka. Chorwat podkreśla, że Serb jest trzeci w rankingu ATP mimo mniejszej liczby rozegranych turniejów. Według niego Alcaraz i Sinner zdominowali ostatnie dziewięć imprez wielkoszlemowych, ale tylko Djokovic ma odpowiednie argumenty, by ograć obu tych rywali w krótkim odstępie czasu podczas najważniejszych zawodów w kalendarzu.
Motywacją dla byłego lidera rankingu pozostaje czysta miłość do rywalizacji i chęć wygrywania. Djokovic, który w maju skończy 39 lat, planuje kontynuować grę co najmniej do igrzysk olimpijskich. Ivanisevic zaznacza, że jeśli zawodnik będzie gotowy mentalnie i odpowiednio skoncentrowany, nikt nie powinien go skreślać w walce o 25. tytuł wielkoszlemowy. Serb wciąż udowadnia, że potrafi rzucić wyzwanie zawodnikom, którzy w tym roku przegrali zaledwie po dwa mecze.
