Mac McClung wyrasta na jednego z najbardziej pożądanych zawodników na europejskim rynku transferowym. Jak donosi BasketNews, 27-letni obrońca jest coraz bliżej kontynuowania kariery w Eurolidze po latach starań o stałe miejsce w NBA.
Decyzja zawodnika o otwarciu się na oferty z Europy to prawdziwy przełom w jego dotychczasowej karierze. Choć w poprzednich latach McClung konsekwentnie odrzucał propozycje z zagranicy, priorytetyzując walkę o angaż w najlepszej lidze świata, teraz sytuacja uległa zmianie. Po niezwykle udanym sezonie 2025/26 w barwach Windy City Bulls, gdzie notował średnio 29,5 punktu oraz 7,6 asysty na mecz, Amerykanin uznał, że nadszedł czas na kolejny krok poza granicami Stanów Zjednoczonych. Zainteresowanie jego usługami wyraziło już kilka czołowych klubów Euroligi.
Historyczne wyczyny i dominacja w G League
McClung opuszcza rynek amerykański jako absolutna legenda zaplecza NBA. Został pierwszym zawodnikiem w historii G League, który zdobył dwie statuetki MVP, a jego ostatnia kampania była naszpikowana rekordami. W jednym ze spotkań rzucił aż 59 punktów przeciwko Birmingham Squadron, co jest trzecim wynikiem w dziejach ligi. Dodatkowo koszykarz stał się najlepszym strzelcem wszech czasów tych rozgrywek. Mimo tak gigantycznej dominacji, w NBA rozegrał dotychczas tylko 17 spotkań, reprezentując barwy takich ekip jak Los Angeles Lakers, Chicago Bulls czy Philadelphia 76ers.
Światową sławę przyniósł mu jednak nie tylko dorobek punktowy, ale przede wszystkim niespotykany atletyzm. W latach 2023–2025 McClung dokonał rzeczy niemożliwej, wygrywając trzy z rzędu konkursy wsadów podczas NBA All-Star Weekend. Stał się pierwszym graczem w historii ligi z takim osiągnięciem, co uczyniło go jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci w świecie koszykówki. Teraz ten widowiskowy styl gry ma szansę stać się nową atrakcją europejskich parkietów, a przenosiny do Europy na sezon 2026/27 wydają się obecnie najbardziej prawdopodobnym scenariuszem.
