Tottenham Hotspur wyrasta na głównego gracza w wyścigu o podpis Jana Paula van Hecke, 26-letniego obrońcy Brighton & Hove Albion. Jak donoszą media, klub z Londynu przygotował właśnie trzecią ofertę, która ma ostatecznie przekonać włodarzy Mew do sprzedaży swojego kluczowego defensora.
Determinacja ekipy z North London jest ogromna, co potwierdzają liczby. Po odrzuceniu propozycji opiewających na 40 i 50 milionów funtów, Tottenham położył na stole aż 55 milionów funtów. Klub jest coraz bardziej pewny swego, zwłaszcza że Holender stał się jednym z najbardziej niezawodnych stoperów w Premier League. W minionym sezonie van Hecke wystąpił w 40 meczach, notując trzy bramki i trzy asysty, czym walnie przyczynił się do zajęcia przez Brighton miejsca w czołowej ósemce ligi.
Rewolucja w obronie i wielkie odejścia
Transfer Holendra to nie tylko kaprys, ale konieczność wynikająca z napiętej sytuacji kadrowej. Cristian Romero ma w najbliższych tygodniach opuścić zespół, a Radu Dragusin jest sfrustrowany brakiem regularnej gry i zamierza wymusić transfer. W tej sytuacji van Hecke, dysponujący świetnym wyprowadzeniem piłki, ma stać się fundamentem nowej linii obrony. Co ciekawe, za całą operacją stoi Roberto De Zerbi, który widzi w 26-latku idealne rozwiązanie problemów defensywnych swojej drużyny.
Negocjacje między klubami wchodzą w decydującą fazę, a w tle pojawia się wątek wymiany zawodników. Podczas gdy van Hecke ma trafić do Londynu, w przeciwnym kierunku może powędrować Luka Vuskovic, który osiągnął już porozumienie z Brighton. Tottenham nie zamierza rezygnować z Holendra, który odrzucił inne opcje i czeka na zielone światło, by przenieść się do stolicy. Wszystko wskazuje na to, że rozmowy zakończą się lada dzień, a kwota 55 milionów funtów zamknie tę sagę.
