Lukas Podolski nie zagrał w niedzielnym meczu Górnika Zabrze z Pogonią Szczecin, w którym 14-krotni mistrzowie Polski rozgromili na wyjeździe „Portowców” w stosunku 3:0! W związku z nieobecnością największej gwiazdy PKO Bank Polski Ekstraklasy, pojawiły się liczne pytania. Zarówno, jeśli chodzi o stan zdrowia mistrza świata z 2014 roku, jak i na temat jego obecnej roli w drużynie „Trójkolorowych” po przedsezonowych zmianach w sztabie szkoleniowym. Podczas pomeczowej konferencji zmierzył się z nimi trener Michal Gasparik.

Trener Michal Gasparik bez ogródek o sytuacji Lukasa Podolskiego
Nieobecność Lukasa Podolskiego w kadrze Górnika Zabrze na wyjazdowy mecz z Pogonią Szczecin została wyjaśniona jeszcze przed pierwszym gwizdkiem sędziego, kiedy w lakonicznym komunikacie poinformowano, że 40-letni zawodnik „Trójkolorowych” zmaga się z infekcją. Więcej szczegółów ujawnił już po zakończeniu spotkania trener Michal Gasparik, który zdradził też, jak długo potrwa przerwa „Poldiego” w treningach.
„Poldi jest chory, dlatego został w domu. Myślę, że od jutra albo pojutrze rozpocznie przygotowania z drużyną. On ma w domu i dzieci chore, i małżonkę chorą, dlatego został w domu” – wyjaśnił szkoleniowiec zabrzan.
Druga część pytania dotyczyła malejącej roli Lukasa Podolskiego w drużynie Górnika Zabrze, czego nie da się nie zauważyć. W pierwszych czterech kolejkach „Poldi” tylko raz wybiegł w podstawowym składzie, podczas derbowego starcia z Piastem w Gliwicach, i został zmieniony jako pierwszy, już po dziesięciu minutach drugiej odsłony. W pozostałych grał tylko „ogony”, nie więcej niż 21 minut.
„Poldi rozpoczął przygotowania do sezonu trochę później. Ja widzę, on też czuje, my czujemy, że on jeszcze troszeczkę czasu potrzebuje, ale dla nas jest to ważny piłkarz i w szatni, i na boisku. Z Piastem grał od początku, potem zmieniliśmy ten środek i chłopaki bardzo dobrze dawali sobie radę” – wyjaśnił trener Michał Gasparik.
Wygląda więc na to, że na chwilę obecną Lukas Podolski przegrywa po prostu sportową rywalizację z Lukasem Ambrosem o miejsce w wyjściowej jedenastce, ale „Poldi” nie powiedział jeszcze ostatniego słowa i zapewne jeszcze nie raz zobaczymy go w wyjściowej jedenastce „Trójkolorowych” lub też w roli jokera. Zwłaszcza, że czeski pomocnik swoją grą nie zachwyca, choć spisuje się całkiem solidnie. O to samo miejsce rywalizuje też Koreańczyk Goh, więc można powiedzieć, że trener Michal Gasparik ma tutaj kłopot bogactwa.
Dyskutując o roli Lukasa Podolskiego w Górniku Zabrze, nie można zapominać również o tym, że „Poldi” jest ambasadorem klubu i doradcą zarządu oraz jedynym chętnym do przejęcia większościowego pakietu akcji 14-krotnych mistrzów, który w tych właśnie dniach prowadzi kluczowe negocjacje z władzami miasta.

