Lando Norris wyrasta na głównego faworyta do zdobycia pole position na torze Hungaroring. Kierowca McLarena rzutem na taśmę wykręcił czas 1:17,939, wyprzedzając o zaledwie 0,117 sekundy Lewisa Hamiltona z Ferrari. Trzeci wynik zanotował lider klasyfikacji generalnej Kimi Antonelli, co zapowiada niezwykle zaciętą walkę trzech czołowych zespołów w nadchodzących kwalifikacjach.
Sesja treningowa nie obyła się bez incydentów, które mogą mieć kluczowe znaczenie dla układu sił w niedzielnym wyścigu. Sergio Perez wywołał czerwoną flagę po zaledwie 20 minutach, gdy z tyłu jego bolidu Cadillac zaczął wydobywać się gęsty dym. Problemy z hamulcami, które są powracającą słabością nowego zespołu w stawce, uniemożliwiły Meksykaninowi dokończenie jazd i zebranie cennych danych przed walką o pola startowe.
Problemy mistrza i niepokój w Mercedesie
Max Verstappen i Isack Hadjar z Red Bulla nie kryli irytacji zachowaniem modelu RB22 na wyboistej nawierzchni podbudapeszteńskiego obiektu. Holender zakończył zmagania dopiero na siódmej pozycji, tracąc do lidera ponad siedem dziesiątych sekundy. W garażu Mercedesa również panowało napięcie, gdy Kimi Antonelli zgłosił możliwe uszkodzenie podłogi po agresywnym przejeździe przez krawężniki w czwartym zakręcie, co potwierdziły wstępne dane aerodynamiczne zespołu.
W środku stawki prym wiedzie Audi, gdzie Nico Hulkenberg zajął dziesiąte miejsce, wyprzedzając swojego kolegę z zespołu Gabriela Bortoleto. Niemiecki producent wydaje się zyskiwać przewagę w niezwykle ciasnej rywalizacji ekip środka pola. Tymczasem debiutant Arvid Lindblad z Racing Bulls stracił większość sesji przez wymianę jednostki napędowej, wyjeżdżając na tor dopiero w samej końcówce, co pozwoliło mu na zajęcie trzynastej lokaty.
