Tomasz Świątek stanął w obronie sztabu swojej córki. Ojciec wiceliderki rankingu WTA ostro skrytykował osoby podważające wpływ psycholog Darii Abramowicz na karierę sześciokrotnej mistrzyni wielkoszlemowej.
Dyskusję wywołał Artur Sostaczko, jeden z dawnych trenerów Igi Świątek, który w podcaście Trzeci Serwis z Lechem Sidorem analizował obecną formę zawodniczki. Sostaczko zwrócił uwagę, że nie zna innego przypadku, w którym tenisistka spędza z psychologiem każdą chwilę, wliczając w to wspólne wakacje czy wyjścia do kina. Sugerował nawet, że w okresie przygotowawczym obie panie powinny od siebie odpocząć chociaż przez tydzień. Sidor dodał, że podczas Australian Open i w Doha nie było widać, aby współpraca z Abramowicz przynosiła efekty.
Na te opinie błyskawicznie zareagował Tomasz Świątek. Były wioślarz olimpijski, który regularnie podróżuje z córką na turnieje, zostawił pod nagraniem na platformie YouTube dosadny komentarz. Zapytał rozmówców, co sami osiągnęli, i stwierdził, że nie mają pojęcia o sytuacji wewnątrz zespołu. Nakazał im pilnować własnych spraw, używając przy tym bardzo ostrych sformułowań. Ojciec tenisistki jednoznacznie uciął spekulacje dotyczące rzekomo zaburzonych relacji w sztabie, które wcześniej sugerował także psycholog Dariusz Nowicki.
Daria Abramowicz pracuje z Igą Świątek od 2019 roku. Przez siedem lat wspólnej drogi Polka wygrała sześć turniejów wielkoszlemowych, w tym Wimbledon w 2025 roku, oraz skompletowała tak zwany Surface Slam. Choć w tym czasie zawodniczka zmieniała trenerów głównych, rozstając się z Piotrem Sierzputowskim i Tomaszem Wiktorowskim, Abramowicz pozostała stałym punktem zespołu. Obecnie za wyniki sportowe Świątek odpowiada Wim Fissette, ale to właśnie rola psycholog najczęściej budzi emocje wśród obserwatorów, gdy tenisistka notuje słabsze wyniki na korcie.
