Wieczysta Kraków miała zdecydowanie inaczej rozpocząć swój pierwszy sezon w Ekstraklasie. Duże możliwości finansowe i wysokie kontrakty nie przekładają się na razie na wyniki, a kolejnym ciosem było odpadnięcie z Pucharu Polski z drugoligową Avią Świdnik. Mateusz Borek zwrócił uwagę na sposób, w jaki jego zdaniem można byłoby dodatkowo zmotywować zawodników beniaminka.
Początek sezonu nie układa się po myśli krakowskiego klubu. Wieczysta po pięciu ligowych spotkaniach ma zaledwie trzy punkty – wygrała raz i poniosła cztery porażki. W tabeli zajmuje 17. miejsce.
Do problemów w Ekstraklasie doszło szybkie pożegnanie z STS Pucharem Polski. Wieczysta była zdecydowanym faworytem spotkania z Avią Świdnik, ale przegrała na wyjeździe 1:3 i zakończyła udział w rozgrywkach już na pierwszej przeszkodzie
Właśnie w kontekście wyników oraz możliwości finansowych klubu głos zabrał Mateusz Borek. Dziennikarz uważa, że przy wysokich zarobkach piłkarzy większa część wypłacanych im pieniędzy mogłaby zależeć bezpośrednio od rezultatów osiąganych na boisku.
– Na miejscu pana Wojtka płaciłbym sporą część kontraktów w zależności od wyników, a nie gwarantowane – stwierdził Borek.
Projekt Wojciecha Kwietnia rozwijał się przy dużych nakładach finansowych, a klub dzięki temu szybko pokonywał kolejne szczeble rozgrywkowe i mógł oferować atrakcyjne warunki zawodnikom. Po wejściu do Ekstraklasy same możliwości finansowe nie przyniosły jednak dobrego początku. Jedno zwycięstwo w pięciu kolejkach i odpadnięcie z drugoligowcem w Pucharze Polski sprawiają, że już na początku września Wieczysta znalazła się pod presją wyników.
Najbliższy mecz ligowy Wieczysta rozegra w ten poniedziałek, tj. 7 września. Zmierzy się wówczas z Zagłębiem Lubin. Spotkanie będzie miało miejsce w Krakowie.

