Alex Eala rozpoczyna we wtorek swoją przygodę z tegorocznym US Open, mierząc się w pierwszej rundzie z Mary Stoianą. 21-letnia tenisistka, rozstawiona w Nowym Jorku z numerem 17, przyciąga uwagę ekspertów po życiowym sukcesie na kortach Wimbledonu, gdzie dotarła do czwartej rundy.
Były czwarty zawodnik świata, Tim Henman, nie szczędzi pochwał pod adresem młodej zawodniczki. W rozmowie ze Sky Sports wskazał ją jako swoją faworytkę do sprawienia niespodzianki w turnieju kobiet. Brytyjczyk zwrócił uwagę na niesamowity postęp, jaki wykonała w ostatnich miesiącach, oraz na jej niezłomny charakter na korcie.
Henman o potencjale Eali i faworytkach turnieju
„To niewiarygodna wojowniczka. Uwielbiam jej nastawienie i ducha walki. Jako obserwator jestem bardzo zadowolony z tego wyboru” – przyznał Henman na antenie Sky Sports. Ekspert podkreślił, że wsparcie, jakie otrzymuje Eala, w połączeniu z jej stylem gry, czyni ją zawodniczką, którą ogląda się z wielką przyjemnością.
Mimo zachwytów nad 21-latką, Henman za główną kandydatkę do końcowego triumfu uważa Arynę Sabalenkę. Choć liderka rankingu nie błyszczała w ostatnim czasie formą, Brytyjczyk wierzy w jej doświadczenie. Przypomniał starą sportową prawdę, że forma jest tymczasowa, a klasa zawodniczki tej rangi pozwala jej wrzucić wyższy bieg w najważniejszych momentach sezonu.
Sama Alex Eala podchodzi do rywalizacji w Nowym Jorku z dużym spokojem. Podczas konferencji prasowej przyznała, że jej wiara we własne możliwości jest stabilna i stale rośnie. „Wiem, co potrafię zrobić, jestem silna i znam swój charakter. Wyniki mogą się różnić w zależności od momentu sezonu, ale fundament pozostaje ten sam” – stwierdziła tenisistka, która w trzeciej rundzie może trafić na Ivę Jovic, a w 1/8 finału na Coco Gauff.
