Poniedziałkowy wieczór w stolicy Katalonii przyniósł rozstrzygnięcie, które na stałe zapisze się w kronikach La Liga. Lamine Yamal podczas starcia z Rayo Vallecano udowodnił, że granice dla niego po prostu nie istnieją, zostawiając w tyle najgłośniejsze nazwiska światowej piłki.
Zespół prowadzony przez Hansiego Flicka walczył o trzecie z rzędu zwycięstwo na starcie sezonu, broniąc tytułu mistrza Hiszpanii. Choć gospodarze szybko stracili bramkę i musieli gonić wynik, sytuację opanował najpierw Raphinha, a później do głosu doszedł młody reprezentant Hiszpanii. Skrzydłowy Barcelony zszedł z piłką do środka pola karnego na swoją mocniejszą, lewą nogę i oddał potężny strzał w bliższe okienko bramki, nie dając szans golkiperowi gości.
Historyczny wyczyn nastolatka z Barcelony
Ten gol miał wymiar symboliczny i statystyczny, który zszokował obserwatorów. Jak poinformował klub w swoich mediach społecznościowych: „Lamine Yamal zostaje najmłodszym zawodnikiem w historii pięciu najsilniejszych lig Europy, który zdobył 50 bramek, wyprzedzając Erlinga Haalanda i Kyliana Mbappé”. To osiągnięcie stawia 19-latka w zupełnie nowym świetle, biorąc pod uwagę, jak wcześnie zdołał zdystansować graczy uznawanych za maszyny do strzelania goli.
Warto przypomnieć, że to nie pierwszy raz, gdy młody zawodnik Barcelony wywołuje poruszenie w mediach. Wcześniej, podczas zremisowanego 1:1 spotkania z Rayo Vallecano, Yamal również wpisał się na listę strzelców, wykorzystując rzut karny, co także pozwoliło mu pobić jeden z rekordów La Liga. Dzisiejszy wyczyn jest jednak znacznie większego kalibru, ponieważ odnosi się do dorobku bramkowego w skali całego kontynentu i najsilniejszych rozgrywek ligowych na świecie.
