Szokujący finał kłótni na korcie. Żona kazała mu się uspokoić, a potem stało się najgorsze

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
27 maja 2026 01:12
Szokujący finał kłótni na korcie. Żona kazała mu się uspokoić, a potem stało się najgorsze
Źródło: tennis365.com

Daniil Medvedev sensacyjnie odpadł z French Open już w pierwszej rundzie turnieju. Rozstawiony z numerem szóstym Rosjanin przegrał w pięciu setach z Australijczykiem Adamem Waltonem, zajmującym dopiero 97. miejsce w rankingu ATP. Spotkanie na korcie Simone-Mathieu zakończyło się wynikiem 6:2, 1-6, 6-1, 1-6, 6-4 dla grającego z dziką kartą rywala, co stanowi jedną z największych niespodzianek tegorocznego Roland Garros.

Podczas meczu rozgrywanego w ekstremalnym upale Medvedev wielokrotnie dawał upust swojej frustracji. W pewnym momencie do akcji wkroczyła jego żona, Daria Medvedeva, która z trybun próbowała przywołać męża do porządku. Każdy cierpi, jest gorąco dla wszystkich, musisz zacząć się zachowywać! – krzyknęła w stronę tenisisty. Ten nie pozostał dłużny i odparował, że zacznie się zachowywać dopiero wtedy, gdy zacznie trafiać w kort, co tylko potwierdziło jego fatalną dyspozycję psychiczną tego dnia.

Fatalne statystyki i siódma porażka w Paryżu

Statystyki Rosjanina w tym starciu są druzgocące. Medvedev popełnił aż 60 niewymuszonych błędów i sześciokrotnie dał się przełamać, marnując przy tym 16 z 21 wypracowanych szans na break pointa. Mimo że do Paryża przyjechał po udanym występie w Rzymie, gdzie dotarł do półfinału, po raz kolejny potwierdziło się, że mączka nie jest jego ulubioną nawierzchnią. To już jego siódma porażka w meczu otwarcia na dziesięć startów w stolicy Francji.

Eksperci tacy jak Alex Corretja i Tim Henman zauważają, że choć Medvedev potrzebuje takich emocjonalnych wyładowań do gry, tym razem nie zdołał opanować chaosu. Henman podkreślił, że dla Adama Waltona jest to wynik życia, zwłaszcza że pokonał byłego lidera rankingu i mistrza wielkoszlemowego na tak prestiżowej scenie. Rosjanin, mimo nowego sztabu trenerskiego i poprawy formy w ostatnich miesiącach, opuszcza turniej z bilansem, z którego z pewnością nie będzie dumny.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!