Verstappen nazwał to rozwiązanie „super niebezpiecznym”. Red Bull podjął ryzykowną decyzję

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
18 lipca 2026 04:40
Verstappen nazwał to rozwiązanie „super niebezpiecznym”. Red Bull podjął ryzykowną decyzję
Źródło: autosport.com

Red Bull zamierza ponownie wprowadzić obrotowe tylne skrzydło w bolidzie RB22 podczas nadchodzącego Grand Prix Węgier. Jak poinformował dyrektor techniczny Pierre Wache, zespół planuje powrót do rozwiązania, które Max Verstappen określił mianem „super niebezpiecznego” po swoich ostatnich wypadkach.

Innowacyjna konstrukcja, znana jako skrzydło „Macarena”, ma poprawiać osiągi na prostych, ale stała się źródłem ogromnych problemów stajni z Milton Keynes. Po kraksach Verstappena w kwalifikacjach na torze Red Bull Ring oraz podczas wyścigu na Silverstone, zespół zdecydował się na tymczasowy powrót do konwencjonalnego rozwiązania podczas trwającego weekendu w Belgii. Analiza uszkodzonych części pozwoliła jednak inżynierom zidentyfikować usterkę mechaniczną, która doprowadziła do utraty panowania nad bolidem przez Holendra.

Inżynierowie Red Bulla walczą z awaryjnym siłownikiem

Kluczowym elementem problemu okazał się wadliwy siłownik, o czym zespół dyskutował już z przedstawicielami FIA w ramach procedur bezpieczeństwa. Pierre Wache podkreśla, że po incydencie w Wielkiej Brytanii sytuacja stała się jasna. „Wiemy, co się stało i wiemy, jak to naprawić. Chodzi tylko o upewnienie się, że wszystko jest gotowe i kuloodporne” — wyjaśnił dyrektor techniczny Red Bulla. Zespół musi teraz udowodnić federacji, że wprowadzone modyfikacje wyeliminują ryzyko nagłej utraty przyczepności przy wysokich prędkościach.

Mimo braku kontrowersyjnego skrzydła w Belgii, Verstappen uzyskał najlepszy czas w pierwszym treningu, choć w drugiej sesji stracił blisko pół sekundy do Kimiego Antonelliego. Wache przyznaje, że mimo solidnych wyników, lider klasyfikacji nie jest w pełni zadowolony z balansu maszyny. „Mamy jeszcze wiele do poprawy w kwestii balansu, szczególnie na krótkich przejazdach i w obszarze degradacji opon” — dodał Francuz. Powrót do systemu „Macarena” na Węgrzech ma być kluczowy dla odzyskania przewagi nad goniącym McLarenem.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!