Sytuacja Marcusa Rashforda w Manchesterze United staje się coraz bardziej skomplikowana. Po zakończeniu rocznego wypożyczenia do FC Barcelony, gdzie 28-letni skrzydłowy zanotował solidny sezon, zdobywając 14 bramek i notując 10 asyst, kataloński klub zdecydował się nie aktywować opcji wykupu za 30 milionów euro. Jak informuje Goal.com, Barcelona zrezygnowała z transferu definitywnego z powodów finansowych, co zmusiło zawodnika do powrotu na Old Trafford, gdzie jego relacje z menedżerem Rubenem Amorimem pozostają napięte.
Marcus Rashford
Manchester United→Liverpool
W obliczu niepewnej przyszłości zawodnika, do gry niespodziewanie włączył się Liverpool. Były bramkarz „The Reds”, David James, publicznie wezwał swój dawny klub do zakontraktowania Rashforda, argumentując, że reprezentant Anglii idealnie odnalazłby się w systemie taktycznym Andoniego Iraoli. James podkreślił, że Rashford potrzebuje nowego otoczenia, by odzyskać dawną formę, a Anfield mogłoby być dla niego idealnym miejscem. Transfer ten byłby wydarzeniem bez precedensu w najnowszej historii Premier League – ostatni bezpośredni ruch zawodnika między tymi zwaśnionymi klubami miał miejsce w 1964 roku.
Mimo entuzjazmu niektórych ekspertów, realizacja tej transakcji napotyka na potężną przeszkodę prawną. Według Davida Ornsteina z „The Athletic”, w kontrakcie Rashforda widnieje klauzula odejścia opiewająca na 40 milionów funtów, która jednak zawiera istotne zastrzeżenie. Zapis ten nie może zostać aktywowany przez bezpośrednich rywali Manchesteru United, czyli Liverpool oraz Manchester City. Oznacza to, że jeśli ekipa z Anfield rzeczywiście chciałaby pozyskać Anglika, musiałaby negocjować indywidualne warunki, które prawdopodobnie znacznie przekroczyłyby wspomnianą kwotę.
Obecnie Marcus Rashford pozostaje na liście życzeń kilku europejskich marek, w tym Aston Villi, gdzie przebywał na wypożyczeniu przed wyjazdem do Hiszpanii. Liverpool rozważa różne opcje wzmocnienia ataku, zwłaszcza w kontekście potencjalnej sprzedaży Darwina Nuneza, jednak na ten moment zainteresowanie wychowankiem „Czerwonych Diabłów” nie przerodziło się w oficjalną ofertę. Piłkarz z Manchesteru ma przed sobą trudne lato, a kluczowe decyzje dotyczące jego przyszłości zapadną po wyjaśnieniu statusu klauzuli zaporowej.