Napoli wyrasta na jednego z głównych faworytów w wyścigu o podpis Guglielmo Vicario, 29-letniego bramkarza Tottenhamu. Jak donoszą media, włoski klub nawiązał już kontakt w sprawie transferu reprezentanta kraju.
Sytuacja bramkarza w Londynie stała się niepewna po sezonie, który dla całego klubu był pasmem rozczarowań. Choć Vicario trafił do Tottenhamu z Empoli za 20 milionów euro i rozegrał ponad 100 spotkań, jego forma bywała zmienna. Włoch zachował 29 czystych kont, ale stracił aż 170 bramek. Teraz Napoli szuka stabilizacji między słupkami, ponieważ Alex Meret nie gwarantuje odpowiedniego poziomu. Klub z Neapolu nie jest jednak osamotniony w tych staraniach, bo do gry o zawodnika włączył się również Juventus.
Transferowa giełda w Serie A nabiera tempa
Z walki o podpis Vicario wycofał się Inter Mediolan, który postawił na promocję Josepa Martineza do roli pierwszego bramkarza. Tymczasem Juventus rozważa sprowadzenie 29-latka, ponieważ Michele Di Gregorio grał w kratkę w minionym sezonie. Tottenham wydaje się przygotowany na odejście swojego golkipera. Londyńczycy prowadzą rozmowy z włoskimi gigantami i jednocześnie wytypowali już następcę. Głównym celem transferowym klubu z Premier League został Bart Verbruggen, który ma zastąpić Włocha w bramce zespołu z północnego Londynu.
Sam Guglielmo Vicario może naciskać na transfer jeszcze tego lata, by wrócić do ojczyzny. Wcześniej bramkarz deklarował ogromne przywiązanie do barw Tottenhamu, mówiąc o swojej determinacji przy podpisywaniu kontraktu. „Byłem gotowy podpisać kontrakt z Tottenhamem własną krwią” — wspominał Vicario. Jednak po trudnym okresie w Anglii i przy zainteresowaniu ze strony Napoli oraz Juventusu, jego przyszłość na Tottenham Hotspur Stadium wydaje się przesądzona. Rozmowy między klubami trwają, a powrót do Serie A staje się coraz bardziej realny.
