Sytuacja Amara Dedicia w Lizbonie nabiera niespodziewanego tempa. Jak donoszą media, Benfica jest gotowa zasiąść do rozmów w sprawie transferu swojego 23-letniego prawego obrońcy. Reprezentant Bośni i Hercegowiny, który trafił na Estádio da Luz zaledwie latem ubiegłego roku z Salzburga za kwotę 10 milionów euro, stał się jednym z najbardziej łakomych kąsków na rynku transferowym. Mimo że jego kontrakt obowiązuje aż do 2030 roku, portugalski klub nie wyklucza definitywnego rozstania z zawodnikiem już w trwającym oknie transferowym.
Amar Dedić
Benfica→?
Lista zainteresowanych klubów robi ogromne wrażenie i sugeruje, że walka o podpis defensora będzie niezwykle zacięta. Według medialnych doniesień, sytuację zawodnika uważnie monitorują tacy giganci jak Manchester City oraz Liverpool. Do wyścigu o Dedicia mają również dołączyć włoska Bologna oraz tureckie Fenerbahçe. Co więcej, najnowsze raporty wskazują na szczególnie mocne zainteresowanie ze strony nieokreślonego jeszcze z nazwy klubu z niemieckiej Bundesligi, co może sugerować powrót piłkarza w dobrze mu znane rejony geograficzne.
Dedić ma za sobą bardzo solidny sezon 2025/2026 w barwach Benfiki. W samej lidze portugalskiej zanotował 24 występy, w których popisał się jednym golem i pięcioma asystami, udowadniając swój duży potencjał w grze ofensywnej. Jego wartość rynkowa jest obecnie szacowana na około 16 milionów euro, jednak eksperci przewidują, że udział w nadchodzących Mistrzostwach Świata może wywindować tę kwotę znacznie wyżej. Benfica, znana z doskonałego wyczucia rynku, może chcieć wykorzystać ten moment, by zrealizować znaczący zysk na zawodniku, który w krótkim czasie stał się kluczowym ogniwem formacji obronnej.
Obecnie piłkarz przebywa na zgrupowaniu kadry narodowej, mając na koncie już 29 występów w barwach Bośni i Hercegowiny. Choć negocjacje mogą być skomplikowane ze względu na długość kontraktu i wysoką tygodniówkę zawodnika, wynoszącą około 35 tysięcy funtów, Benfica wydaje się być zdeterminowana, by wysłuchać wszystkich konkretnych ofert. Kluczowe dla przyszłości prawego obrońcy mogą okazać się najbliższe tygodnie, kiedy to zainteresowane kluby zaczną składać oficjalne propozycje na biurko dyrekcji w Lizbonie.