To jedna z największych niespodzianek w historii mistrzostw świata. Murowany faworyt grupy H, reprezentacja Hiszpanii, nie zdołała pokonać debiutującego w turnieju Kpua Zielonego Przylądka. Mimo ogromnej przewagi i obecności na boisku takich gwiazd jak Lamine Yamal, mecz na Mercedes-Benz Stadium zakończył się bezbramkowym remisem. Dla narodu liczącego zaledwie 500 tysięcy mieszkańców to historyczny sukces, który celebrowano rundą honorową wokół boiska.
“Remember, this is very very long”. 👀 https://t.co/vMBFkdUbJD
Selekcjoner reprezentacji Hiszpanii, Luis de la Fuente, musiał zmierzyć się z falą krytyki dotyczącą doboru składu oraz zbyt późno przeprowadzonych zmian. Szkoleniowiec zachowuje jednak spokój i apeluje o cierpliwość, wskazując na pecha pod bramką rywali. „Kiedy piłka nie chce wpaść do siatki... takie rzeczy mogą się zdarzyć. Ale mistrzostwa świata są bardzo długie” – ocenił po zakończeniu spotkania hiszpański trener.
Mimo rozczarowującego początku, Hiszpanie wciąż mają przed sobą mecze z Urugwajem oraz Arabią Saudyjską. De la Fuente wierzy, że jeden słabszy występ nie przekreśla szans jego drużyny na końcowy sukces. „Pamiętajcie, to jest bardzo, bardzo długi turniej” – dodał selekcjoner, podkreślając, że walka o wyjście z grupy z pierwszego miejsca wciąż trwa.
