Schumacher przewidział zwolnienie Hornera: 'Red Bull musiał coś wymyślić'

Jarosław ZającJarosław Zając
9 lipca 2025 12:53
Schumacher przewidział zwolnienie Hornera: 'Red Bull musiał coś wymyślić'

Świat Formuły 1 został wstrząśnięty nagłą decyzją zespołu Red Bull Racing o zwolnieniu wieloletniego szefa zespołu Christiana Hornera. Informację potwierdziła niemiecka gazeta "Bild", a doświadczony komentator Ralf Schumacher już wcześniej zauważył oznaki nadchodzącego kryzysu. Tymczasem Max Verstappen, czterokrotny mistrz świata, zmaga się z coraz większym dystansem do lidera klasyfikacji generalnej Oscara Piastriego.

W skrócie:

  • Christian Horner został zwolniony z funkcji szefa zespołu Red Bull, mimo kontraktu ważnego do 2030 roku
  • Ralf Schumacher zauważył napięcie między Josem Verstappenem a Hornerem podczas ostatniego wyścigu w Silverstone
  • Max Verstappen ma już 69 punktów straty do Piastriego, co praktycznie przekreśla jego szanse na piąty tytuł z rzędu

Schumacher nie gryzie się w język: "Horner nie ma odpowiedniej wielkości"

Napięta atmosfera w zespole Red Bull Racing była wyczuwalna już od jakiegoś czasu. Ralf Schumacher, były kierowca F1 i obecny ekspert telewizji "Sky", zaobserwował podczas wyścigu w Silverstone burzliwą wymianę zdań między Josem Verstappenem (ojcem Maxa), Christianem Hornerem i pracownikiem działu prasowego.

Jak stwierdził w podcaście "Backstage Boxengasse": "Można było zobaczyć, że Jos był wszystkim innym niż zadowolony z sytuacji."

Schumacher nie szczędził krytyki pod adresem Hornera, nazywając go "trudną osobą" i zarzucając mu niezdolność do utrzymania jedności w zespole.

"On nie potrafi radzić sobie z krytyką. Jestem teraz na jego 'czarnej liście', nie rozmawia już ze mną, co jest żartem. Dojrzały mężczyzna, który tyle wygrał, mógłby to ze mną przedyskutować. W dosłownym tego słowa znaczeniu nie ma do tego odpowiedniej wielkości" - wyznał brat siedmiokrotnego mistrza świata, Michaela Schumachera.

Imperium Red Bulla się chwieje, Verstappen może odejść

Sytuacja sportowa Red Bulla również nie wygląda najlepiej. Max Verstappen ukończył Grand Prix Wielkiej Brytanii dopiero na piątej pozycji, a jego strata do lidera mistrzostw Oscara Piastriego z McLarena wynosi już 69 punktów - równowartość prawie trzech zwycięstw wyścigowych. Przy normalnych okolicznościach odrobienie takiej straty jest praktycznie niemożliwe.

Tło kryzysu dopełniają spekulacje o możliwym odejściu Verstappena. Mimo kontraktu ważnego do 2028 roku, Holender ma podobno specjalne klauzule umożliwiające wcześniejsze rozwiązanie umowy. Szef Mercedesa, Toto Wolff, nadal wykazuje zainteresowanie pozyskaniem 27-letniego kierowcy. Co ciekawe, kontrakt George'a Russella wygasający z końcem roku wciąż nie został przedłużony, co dodatkowo podsyca plotki.

Red Bull, który niegdyś był postrzegany jako "supermłody, dynamiczny zespół", stracił ten wizerunek.

Schumacher stwierdził: "Christian Horner musi wykonywać inną pracę: po prostu wyjść, powiedzieć, że mamy trudną sytuację, ciężko nad tym pracujemy i tak, popełniłem też kilka błędów. To wyglądałoby lepiej dla wszystkich. On zszedł z tej ścieżki".

Jak widać, słowa Schumachera okazały się prorocze - Red Bull rzeczywiście "wymyślił coś" w sprawie Hornera, zwalniając go ze skutkiem natychmiastowym.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!