Venus Williams wierzy, że bolesna porażka Aryny Sabalenki z Dianą Shnaider podczas French Open uczyni ją silniejszą. Liderka światowego rankingu była o krok od półfinału, prowadząc 6:3 i 4:1, jednak wietrzne warunki doprowadziły do jej całkowitego załamania na korcie. Białorusinka popełniła aż 57 niewymuszonych błędów, co wykorzystała rozstawiona z numerem 25 Rosjanka, wygrywając ostatecznie 3:6, 7:5, 6:0.
Rozmiar klęski był tak duży, że Sabalenka przyznała, iż rozważa zakończenie kariery tenisowej. Venus Williams, komentując te słowa na antenie TNT Sports, nazwała taką decyzję potencjalną tragedią dla sportu. Amerykanka podkreśliła, że czuje ogromną empatię wobec 28-latki, która zostawia na korcie wszystkie emocje. Zdaniem Williams, Sabalenka powinna dawać sobie więcej czasu przed konferencjami prasowymi, aby ochłonąć po tak druzgocących porażkach.
Dramat liderki rankingu na oczach świata
Williams zauważyła, że najtrudniejszym wyzwaniem dla tenisistki jest teraz poradzenie sobie z poczuciem zawodu wobec samej siebie. Według legendy tenisa, łatwiej jest zaakceptować sytuację, gdy przeciwnik po prostu gra lepiej, niż moment, w którym zawodnik przegrywa z własnymi słabościami. Venus przypomniała jednak, że Sabalenka ma za sobą świetny rok, w tym finał Australian Open i zwycięstwa w Sunshine Double, co powinno uchronić ją przed żalem.
Podczas gdy Sabalenka zmaga się z wewnętrznymi demonami, Diana Shnaider przygotowuje się do swojego pierwszego półfinału Wielkiego Szlema. Jej przeciwniczką będzie polska sensacja turnieju, kwalifikantka Maja Chwalińska. Venus Williams pozostaje jednak optymistką w kwestii przyszłości Białorusinki, twierdząc, że każda wielka zawodniczka przechodzi przez taki moment, a to bolesne doświadczenie ostatecznie pomoże jej wejść na wyższy poziom sportowy.
