Emma Raducanu zakończyła współpracę z Francisco Roigiem po porażce w drugiej rundzie Australian Open. Były czwarty tenisista świata, Greg Rusedski, sugeruje jej teraz nietypowe rozwiązanie.
Rusedski uważa, że Raducanu powinna wstrzymać się z zatrudnieniem dziewiątego już stałego trenera w swojej karierze. Ekspert przywołuje przykład Rogera Federera, który przez pewien czas radził sobie bez szkoleniowca. Według finalisty US Open z 1997 roku, taka przerwa pozwoliłaby Brytyjce wziąć pełną odpowiedzialność za swoją grę i samodzielnie zrozumieć potrzeby na korcie. Obecnie tenisistkę wspiera tymczasowo Alexis Canter z LTA, który pełni głównie rolę sparingpartnera podczas treningów i turniejów.
Kluczem do sukcesu ma być znalezienie osoby, z którą Raducanu będzie nadawać na tych samych falach w kwestii taktyki. Rusedski wspomina współpracę z Markiem Petcheyem, gdy zawodniczka grała agresywnie i stawiała opór Arynie Sabalence na Wimbledonie. Zdaniem eksperta, dopóki Emma nie znajdzie kogoś o identycznej wizji tenisa, lepiej pozostać przy obecnym układzie. Brak pośpiechu może pomóc w odzyskaniu klarowności, której brakowało w ostatnich miesiącach pracy z doświadczonym Hiszpanem, Francisco Roigiem.
Wyniki Raducanu po rozstaniu z Roigiem są mocno zróżnicowane. W Rumunii dotarła do finału Transylvania Open, co było jej najlepszym wynikiem od triumfu w US Open w 2021 roku. Niestety później przyszły problemy zdrowotne i krecz w Katarze oraz szybka porażka w pierwszej rundzie turnieju w Dubaju. 23-letnia Brytyjka wciąż szuka stabilizacji, a rady Rusedskiego mają uchronić ją przed kolejnym nietrafionym wyborem personalnym, który mógłby tylko pogłębić obecny kryzys formy.
