Alex Eala napisała nową kartę w historii tenisa, sięgając po swój pierwszy tytuł WTA Tour podczas turnieju w Waszyngtonie. 21-latka przetrwała trudny początek i w deszczowym finale pokonała Jessicę Pegulę 4-6, 6-4, 6-0.
Zwycięstwo w Mubadala DC Open przyniosło zawodniczce nie tylko 500 punktów do rankingu, ale także czek na 252 tysiące dolarów. Choć finał został przesunięty na poniedziałek z powodu burz, trybuny William H.G. FitzGerald Tennis Center wypełniły się po brzegi. Dyrektor turnieju Mark Ein przyznał, że zainteresowanie tenisistką było gigantyczne, a ponad 80 procent zapytań o bilety dotyczyło właśnie terminów jej meczów. Sukces ten wywindował tegoroczne zarobki zawodniczki do poziomu ponad 1,5 miliona dolarów.
Pogoń za czołówką i rankingiem płac
Eala zajmuje obecnie 22. miejsce na liście płac WTA w 2026 roku i brakuje jej niewiele ponad 165 tysięcy dolarów, by wskoczyć do czołowej dwudziestki. Na szczycie tego zestawienia znajduje się Linda Noskova z kwotą przekraczającą 6 milionów dolarów, a dziesiątą lokatę okupuje Iga Świątek, która zainkasowała dotychczas 2 246 059 dolarów. Mimo że wygrana w Waszyngtonie jest prestiżowa, najwyższą wypłatę w tym sezonie Eala otrzymała za 1/8 finału Wimbledonu, gdzie zarobiła ponad 402 tysiące dolarów.
Łączne zarobki z kortów w karierze 21-latki wynoszą już 2 901 015 dolarów, z czego ponad połowa pochodzi z obecnego sezonu. Eksperci przewidują, że dzięki ogromnej popularności jej dochody poza boiskiem mogą wkrótce przyćmić te sportowe. „Ticketing team mówi, że co najmniej 80%, jeśli nie więcej, próśb w tym turnieju dotyczy tego, kiedy gra Alex Eala” — zdradził Mark Ein, podkreślając niespotykany wpływ zawodniczki na frekwencję i zainteresowanie turniejem w Waszyngtonie.
