Władze Manchesteru United rozpoczęły długofalowe planowanie przebudowy linii obrony, a na szczycie listy życzeń znalazł się Tiago Gabriel. Jak informują tamtejsi dziennikarze, portugalski stoper Lecce jest rozważany jako jedna z opcji obok Finna Jeltscha ze Stuttgartu oraz Jarrada Branthwaite'a z Evertonu. 21-letni defensor, który ma na koncie siedem występów w reprezentacji Portugalii do lat 21, stał się jednym z najbardziej rozchwytywanych nazwisk w Serie A po tym, jak trafił do Włoch z Estrela Amadora w styczniu 2025 roku.
Tiago Gabriel
Lecce → Manchester United
Sytuacja rynkowa zawodnika jest dynamiczna, ponieważ Lecce zdążyło już zabezpieczyć swoją pozycję negocjacyjną. Portal Sportal.eu wskazuje, że klub z Salento przedłużył kontrakt z Gabrielem do 2030 roku, co pozwoliło prezydentowi Saverio Sticchiemu Damianiemu na podyktowanie wysokiej ceny. Mimo że wartość rynkowa piłkarza szacowana jest na około 15 milionów euro, Lecce oczekuje za swój talent kwoty rzędu 30 milionów euro. Taka wycena skutecznie odstraszyła w letnim oknie transferowym AC Milan, który złożył konkretną ofertę, ale nie zbliżył się do oczekiwań finansowych Włochów.
Sam zawodnik, który w bieżących rozgrywkach wpisał się już dwukrotnie na listę strzelców, w tym w niedawnym wygranym 3:2 meczu z Monzą, spokojnie podchodzi do medialnych doniesień. „To nie zależy ode mnie” – przyznał Tiago Gabriel w rozmowie cytowanej przez Sport Witness, odnosząc się do zainteresowania ze strony Fulham oraz Crystal Palace. Choć londyńskie kluby mocno naciskały na transfer w ostatnich tygodniach sierpnia, Portugalczyk pozostał w zespole, który obecnie zajmuje 12. miejsce w tabeli ligowej.
Manchester United nie jest jedynym klubem monitorującym postępy 21-latka, gdyż w grze o jego podpis pozostają również Brentford oraz Juventus i Roma, które zbierały informacje na temat dostępności gracza. Michael Carrick, pełniący funkcję tymczasowego menedżera na Old Trafford, musi mierzyć się z trudnym początkiem sezonu, co wymusza na dziale skautingu poszukiwanie nowych rozwiązań w formacji obronnej. Lecce nie zamierza jednak schodzić z ceny, licząc na rekordowy zysk z zawodnika, który kosztował ich zaledwie milion euro.