Temat nowego stadionu Rakowa Częstochowa wrócił po zmianach politycznych w mieście. Wojciech Cygan w rozmowie z „Przeglądem Sportowym Onet” odniósł się do aktualnej sytuacji i wskazał termin, który jego zdaniem można dziś uznać za bardziej realny.
W Częstochowie od lat mówi się o potrzebie budowy nowego obiektu dla Rakowa, ale kolejne deklaracje nie przełożyły się dotąd na rozpoczęcie inwestycji.
Sytuacja nabrała nowego kontekstu po referendum, w którym odwołano prezydenta Krzysztofa Matyjaszczyka oraz radę miasta. Po głosowaniu temat infrastruktury sportowej ponownie znalazł się w centrum uwagi.
Cygan nie ukrywa, że w klubie do kolejnych zapowiedzi podchodzą już bardzo ostrożnie.
Moja ostrożność będzie malała wraz z postępem prac, a nie postępem deklaracji i nie z wyścigiem na piękne slogany. Czekam, aż zostanie wbita pierwsza łopata i zaczną powstawać kolejne elementy stadionu – powiedział w rozmowie z „Przeglądem Sportowym Onet”.
Obecnie pod uwagę brana jest budowa nowego stadionu na terenach Elanexu. Jak przekazał prezes Rakowa, rozmowy z biurem konserwatora zabytków wskazują, że mogą pojawić się określone wymagania, ale na ten moment nie ma przeszkody, która całkowicie blokowałaby realizację inwestycji w tej lokalizacji.
Wcześniej w przestrzeni publicznej pojawiał się rok 2029 jako potencjalny termin rozegrania pierwszego meczu na nowym obiekcie. Cygan studzi jednak te oczekiwania.
Raczej nie będzie to w 2029, pewnie bardziej realny jest 2030 rok
To właśnie 2030 rok jest więc obecnie terminem, który prezes Rakowa uznaje za bardziej prawdopodobny. Jednocześnie sam zaznacza, że projektowanie stadionu jest jeszcze przed miastem i klubem. Na tym etapie wiele zależy od tego, jak sytuacja rozwinie się w Częstochowie w najbliższych tygodniach.
Cygan bardzo krytycznie odniósł się również do dotychczasowego tempa działań wokół stadionu.
Patrząc na ostatnie kilkanaście lat, a nie tylko tygodnie czy miesiące, trudno sobie wyobrazić, by w kwestii budowy stadionu można było wybrać kandydata, który poprowadzi tę sprawę gorzej
Raków rozgrywa domowe mecze przy Limanowskiego 83 na stadionie mieszczącym około 5500 widzów. To jeden z najmniejszych obiektów w Ekstraklasie i wyraźnie odstaje od infrastruktury, jaką dysponują inne czołowe kluby w Polsce.
Problem szczególnie mocno uwidacznia się przy okazji europejskich pucharów. Raków w ostatnich latach część najważniejszych spotkań międzynarodowych musiał rozgrywać poza Częstochową. Korzystał między innymi ze stadionów w Sosnowcu i Bielsku-Białej, bo własny obiekt nie spełniał wymagań dla wszystkich etapów rozgrywek UEFA.
