Turniej WTA 1000 w Dubaju w 2026 roku przyciąga uwagę mediów z fatalnych powodów. Impreza została zdziesiątkowana przez masowe wycofania zawodniczek i krecze jeszcze przed decydującymi fazami.
Kibice w Dubaju nie zobaczą dwóch najwyżej rozstawionych tenisistek świata. Aryna Sabalenka oraz Iga Świątek zrezygnowały z udziału w zawodach jeszcze przed sobotnim losowaniem drabinki głównej. Do grona wielkich nieobecnych dołączyły także Naomi Osaka oraz Madison Keys. Łącznie aż jedenaście zawodniczek wycofało się z listy startowej przed rozpoczęciem turnieju, co pokazuje ogromne obciążenie fizyczne, z jakim zmagają się sportsmenki zaledwie dwa miesiące po starcie nowego sezonu na światowych kortach.
Problemy nie skończyły się na etapie losowania, ponieważ kolejne tenisistki rezygnowały już w trakcie trwania imprezy. Karolina Muchova, triumfatorka z Kataru, oraz finalistka Victoria Mboko uznały, że przerwa między turniejami była zbyt krótka. Po rozpoczęciu zmagań z drabinki zniknęły Maria Sakkari i Zheng Qinwen. Dodatkowo Barbora Krejcikova, Daria Kasatkina oraz Sara Bejlek oddały swoje mecze w drugiej rundzie walkowerem, co otworzyło drogę do dalszych etapów ich rywalkom bez konieczności wychodzenia na kort.
Czarna seria trwa również w trakcie samych spotkań, gdzie kibice oglądają kolejne przedwczesne zakończenia meczów. Paula Badosa skreczowała w starciu z Eliną Switoliną, a podobny los spotkał Jaqueline Cristian w pojedynku przeciwko Elli Seidel. Do listy zawodniczek, które nie dokończyły swoich starć, dopisały się Hailey Baptiste oraz Tereza Valentova. Skala rezygnacji w Dubaju jest porażająca i stawia pod znakiem zapytania kondycję fizyczną czołówki rankingu WTA w tak intensywnym kalendarzu startowym.
