Maksym Chłań właśnie zaliczył coś, na co czeka wielu piłkarzy przez całą karierę – zadebiutował w seniorskiej reprezentacji Ukrainy. Mimo tego po powrocie do Zabrza nie mówi wyłącznie o satysfakcji. Sam przyznał, że oczekiwał od siebie więcej.
Najważniejsze dla zawodnika Górnika jest to, że wreszcie dostał szansę na poziomie pierwszej reprezentacji. W dwóch spotkaniach – z Gruzją i Węgrami – uzbierał łącznie 95 minut.
Debiut nie przyniósł jednak liczb, na które mógł liczyć. Chłań nie zdobył bramki ani nie zanotował asysty, a po zgrupowaniu nie próbował tego specjalnie lukrować.
– Występ w reprezentacji to dla mnie ogromny powód do dumy. Z debiutu oczywiście się cieszę, ale jednocześnie mam poczucie, że mogłem pokazać więcej – powiedział w rozmowie z Roosevelta81.pl.
Ukrainiec zwrócił uwagę, że walka o miejsce w kadrze jest wyjątkowo wymagająca.
– Konkurencja jest bardzo mocna. Wystarczy spojrzeć, w jakich klubach grają zawodnicy tej reprezentacji – dodał.
Chłań jest dziś najwyżej wycenianym piłkarzem Górnika Zabrze. Transfermarkt szacuje jego wartość na 5 milionów euro. W każdym oknie transferowym pojawiają się plotki o jego odejściu, jednak jak na razie zawodnik zostaje w gronie „Trójkolorowych”.

