Alberto Moleiro znalazł się w kręgu zainteresowania Arsenalu, Liverpoolu i Barcelony przed styczniowym oknem transferowym w 2027 roku. Kataloński klub ma prowadzić w wyścigu o piłkarza Villarrealu, ale jego sytuację obserwują także Manchester City, Atlético Madryt i Borussia Dortmund.
23-latek może grać na lewym skrzydle lub w środku pola jako ofensywny rozgrywający. Kontrola nad piłką, wizja gry i umiejętność odnajdywania przestrzeni między liniami sprawiają, że interesuje się nim europejska czołówka. W pierwszym sezonie w Villarrealu miał udział w 16 bramkach we wszystkich rozgrywkach, a wszechstronność pozwala mu odnaleźć się w kilku rolach w ataku. Wielkim zwolennikiem Moleira ma być dyrektor sportowy Barcelony Deco. Klub umieścił go wysoko na liście celów ofensywnych, być może nawet przed Nico Williamsem.
Reprezentant Hiszpanii do lat 21 miał podobno od dziecka marzyć o grze w Barcelonie i w razie formalnej oferty dać jej pierwszeństwo. Mogłoby to utrudnić starania Arsenalu i Liverpoolu, które także uważnie monitorują sytuację. Arsenal miał wysłać skautów na mecze pomocnika i rozważa zaoferowanie mu szansy gry w Premier League. Liverpool z kolei analizuje jego rozwój oraz sytuację kontraktową. Na razie formalne negocjacje się nie rozpoczęły, choć pośrednicy sondują warunki ewentualnego podejścia w styczniu.
Villarreal nie spieszy się ze sprzedażą, ale liczy się z walką o podpis zawodnika. Moleiro trafił do klubu z Las Palmas w 2025 roku, a jego umowa obowiązuje do 2030 roku. Były klub piłkarza ma też zachować prawo do części kwoty z kolejnego transferu, co dodatkowo motywuje Villarreal do uzyskania wysokiej sumy. Według doniesień klub wycenia pomocnika na 50–60 mln euro, więc zainteresowani będą musieli przygotować znaczną kwotę.
Barcelona może mieć przewagę dzięki preferencjom zawodnika, lecz jej ograniczenia finansowe mogą stworzyć szansę Arsenalowi i Liverpoolowi, jeśli te zdecydują się spełnić żądania Villarrealu. Moleiro jest wystarczająco młody, by wciąż się rozwijać, a jakość techniczna pozwala mu od razu pomóc nowemu zespołowi, dlatego między zainteresowanymi może dojść do licytacji. Arsenalowi mógłby zapewnić więcej kreatywności, Liverpoolowi zaś długoterminowe rozwiązanie na skrzydle lub w ofensywnej pomocy. Jego styl gry naturalnie pasuje też do tożsamości Barcelony.
