Lech Poznań długo szukał napastnika, który mógłby w przyszłości przejąć rolę Mikaela Ishaka. W klubie pojawiło się kilka konkretnych nazwisk, a jedno z nich dziś brzmi szczególnie efektownie, bo jego aktualna wycena sięga aż 22 milionów euro.
Chodzi o Žana Vipotnika. Słoweniec był jednym z zawodników rozważanych przez Lecha podczas poszukiwań nowej „dziewiątki”.
W tamtym czasie występował w Swansea City i nie miał jeszcze takiego statusu jak obecnie. W jednym z sezonów Championship zdobył siedem bramek w 42 meczach ligowych, ale później jego forma wyraźnie poszła w górę.
W kolejnych rozgrywkach trafił do siatki aż 23 razy. To wystarczyło, by jego notowania bardzo mocno wzrosły. Transfermarkt wycenia dziś Vipotnika na 22 miliony euro, a latem zainteresowanie jego sprowadzeniem miał wykazywać Sporting.
Temat wrócił podczas spotkania władz Lecha z karnetowiczami. W Poznaniu nie ukrywano, że niewykorzystanie tej okazji dziś może być odbierane jako duża strata.
Lech miał rozważać inne opcje. Bardzo zaawansowany miał być temat Afimico Pululu, a rozmowy miały dojść nawet do etapu przesyłania dokumentów. Ostatecznie jednak również i ten zawodnik nie trafił na Bułgarską. Kolejorz zdecydował się na natomiast na Yannicka Agnero.

