Sobotni finał STS Pucharu Polski przejdzie do historii nie tylko ze względu na wynik. PZPN podał szczegóły nadchodzącej rewolucji.
2 maja system wideoweryfikacji po raz pierwszy w krajowych rozgrywkach będzie obsługiwany nie z wozu VAR przy stadionie, lecz z Centrum VAR mieszczącego się przy ul. Bitwy Warszawskiej w Warszawie. Arbitrzy wideoweryfikacji przeprowadzą stamtąd pełną komunikację z sędziami na boisku. Na wypadek awarii przy obiekcie pozostanie rezerwowa ekipa operatorsko-sędziowska gotowa do natychmiastowego przejęcia systemu.
Dzień przed finałem, 1 maja, podczas meczu PKO BP Ekstraklasy Legia Warszawa – Widzew Łódź VAR będzie działał w standardowym trybie — z wozem i pełną komunikacją z arbitrami. Równolegle sygnał meczowy trafi do Centrum VAR, gdzie przeprowadzone zostaną testy infrastruktury. Bez wpływu na pracę sędziów prowadzących spotkanie.
Technologiczną podstawę systemu tworzą dwie firmy: Hawk-Eye Innovations, dostawca narzędzi analizy obrazu, oraz Orange Polska, odpowiedzialny za obsługę sieciową i infrastrukturalną.
Sekretarz Generalny PZPN Łukasz Wachowski ocenia inwestycję jednoznacznie:
„Działamy zgodnie z wcześniejszymi deklaracjami i konsekwentnie realizujemy ambitny plan, oddając do użytku centralny, nowoczesny system wspierający pracę sędziów".
Dodał, że tempo realizacji projektu było możliwe dzięki przestrzeni wydzielonej w modernizowanej siedzibie związku przy ul. Bitwy Warszawskiej 1920 r.
Wdrażany system ma sprawić, że dużo łatwiejsze stanie się kierowanie systemem VAR w przypadku kilku spotkań odbywających się jednocześnie lub po to, by wideoweryfikacja dostępna była częściej, niż ma to miejsce obecnie.
