Legenda Liverpoolu wskazuje następcę Salaha. Padła kwota 100 milionów euro

Jarosław ZającJarosław Zając
24 czerwca 2026 02:59
Legenda Liverpoolu wskazuje następcę Salaha. Padła kwota 100 milionów euro
Źródło: thehardtackle.com

Liverpool intensyfikuje starania o pozyskanie Yana Diomande z Lipska, widząc w nim idealnego następcę odchodzącego Mohameda Salaha. Jamie Carragher uważa, że Iworyjczyk może przywrócić drużynie dynamikę, którą zespół zatracił po rozpadzie słynnego duetu napastników.

Sytuacja kadrowa w ataku staje się napięta, ponieważ klub wciąż nie sprowadził następcy Luisa Diaza, który opuścił zespół rok temu. Choć do drużyny dołączył już Victor Munoz z Osasuny, to właśnie Diomande ma być brakującym ogniwem w układance formacji ofensywnej. 19-latek zachwycił w Bundeslidze, notując 13 bramek i 10 asyst, a obecnie potwierdza swoją klasę podczas mistrzostw świata. Liverpool złożył już ofertę opiewającą na 100 milionów euro, która została jednak odrzucona przez niemiecki klub.

Porównania do największych gwiazd Anfield

Jamie Carragher dostrzega w młodym skrzydłowym potencjał, który może odmienić styl gry zespołu w nadchodzącym sezonie. Były obrońca podkreśla, że fizyczność i szybkość Iworyjczyka to cechy niezbędne w Premier League. „Myślisz o sukcesach, jakie Liverpool odnosił w przeszłości dzięki silnym, szybkim skrzydłowym. Myślisz o Salahu i Sadio Mane, szczególnie o tej dwójce. On z pewnością wygląda na kogoś, kto ma tego typu cechy” – ocenił Carragher, wskazując na deficyt szybkości w bocznych sektorach boiska w minionych rozgrywkach.

Mimo ogromnego entuzjazmu, transfer wiąże się z potężnym ryzykiem finansowym i koniecznością pobicia rekordu transferowego klubu. Lipsk twardo negocjuje, chroniąc zawodnika długoletnim kontraktem, a Carragher studzi nastroje, przypominając o kosztownych pomyłkach z przeszłości. „Czy jest tego wart? Czas pokaże. Liverpool wydał duże pieniądze zeszłego lata. Teraz, rok później, prawdopodobnie powiedzielibyśmy, że tamci gracze nie wyglądają na wartych swojej ceny” – podsumował ekspert. Walka o podpis nastolatka, wycenianego przez media nawet na 130 milionów euro, wciąż trwa.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!