Piastri alarmuje przed GP Włoch. McLaren może być wolniejszy niż na Węgrzech

Jarosław ZającJarosław Zając
Piastri alarmuje przed GP Włoch. McLaren może być wolniejszy niż na Węgrzech
Źródło: autosport.com

Padok Formuły 1 na Monzy huczy od plotek dotyczących drastycznego spadku tempa podczas nadchodzącego weekendu o Grand Prix Włoch. Oscar Piastri z McLarena ujawnił, że według symulacji jego zespół może osiągać niższe prędkości maksymalne niż na krętym i znacznie wolniejszym torze Hungaroring. To paradoks, biorąc pod uwagę, że włoski obiekt od dekad uchodzi za legendarną „Świątynię Prędkości”.

Problemem okazuje się nowa formuła techniczna, w której niemal 50 procent mocy pochodzi z układu elektrycznego. Na torze, gdzie kierowcy spędzają blisko 80 procent okrążenia z gazem wciśniętym do dechy, zapasy energii wyczerpują się błyskawicznie, a możliwości ich odzyskania są znikome. FIA zdecydowała się ograniczyć odzysk energii do pięciu megadżuli na okrążenie, co ma zapobiec ekstremalnemu zjawisku „super clippingu”, ale jednocześnie drastycznie obniża prędkość na prostych.

Chaos i „wyścigi jojo” w sercu Italii

Kierowca McLarena nie kryje, że sytuacja jest patowa i niezależnie od obranej strategii, inżynierowie natrafiają na ścianę. „W naszych symulacjach byliśmy szybsi na prostej startowej na Węgrzech niż tutaj, co nie ma większego sensu, ale po prostu nie mamy energii do wykorzystania” – przyznał Oscar Piastri. Dodał również, że gdyby limit odzysku był wyższy, bolidy traciłyby nawet 40 km/h na końcach prostych przez gwałtowne hamowanie silnikiem elektrycznym.

Według zagranicznych doniesień tegoroczna Monza będzie najtrudniejszym testem dla jednostek napędowych w całym kalendarzu 2026 roku. Długie proste, które dotychczas były atutem najmocniejszych silników, teraz stają się pułapką energetyczną. McLaren, mimo zastosowania specjalnego skrzydła o niskim oporze typu „H-wing”, musi przygotować się na zarządzanie deficytami, które mogą całkowicie zmienić układ sił w stawce.

Kibice muszą przygotować się na specyficzne widowisko, określane mianem „wyścigów jojo”, gdzie wyprzedzanie wynika częściej ze stanu naładowania baterii niż z czystych umiejętności kierowcy. „Myślę, że wyścig będzie chaotyczny, szczególnie na początku. Spodziewam się, że będzie to dość niezwykłe i pełne wydarzeń widowisko” – podsumował Piastri. Mimo kontrowersji wokół sztuczności takich manewrów, szef F1 Stefano Domenicali ucina dyskusje, twierdząc, że dla większości fanów liczy się po prostu fakt wyprzedzania.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
REKLAMA
auto_awesome
Bonus za zwycięstwo Realu z RB Lipsk!
Odbieram arrow_forward
confirmation_number
Bonus za zwycięstwo Realu z RB Lipsk!
Odbieram REKLAMA
verified_user Superbet
Bonus za zwycięstwo Realu z RB Lipsk!
Odbieram bolt REKLAMA
% Superbet
400 PLN Odbieram
REKLAMA
verified Bonus za zwycięstwo Realu z RB Lipsk!
400 PLN Odbieram
REKLAMA