Pedro Neto nie zamierza opuszczać Stamford Bridge i oficjalnie zadeklarował chęć dalszej gry w barwach Chelsea. Portugalczyk odrzucił propozycje transferowe, które pojawiały się w trakcie letniego okna, decydując się na walkę o miejsce w składzie pod wodzą Xabiego Alonso. Według raportu TEAMtalk, skrzydłowy wierzy w swój rozwój pod okiem hiszpańskiego szkoleniowca i chce udowodnić swoją wartość w Londynie.
Sytuacja wokół zawodnika była wyjątkowo napięta, ponieważ interesowały się nim największe marki Premier League. Manchester City, Liverpool oraz Manchester United bacznie obserwowały sytuację 24-latka, a w grze o jego podpis pozostawało także saudyjskie Al-Hilal. Choć Manchester City ostatecznie nie złożył formalnej oferty, a Liverpool szukał wzmocnień na prawym skrzydle, Neto pozostał nieugięty w swojej decyzji o pozostaniu w Chelsea.
Xabi Alonso widzi w Portugalczyku istotny element swojej taktyki ze względu na jego ogromną uniwersalność na boisku. Neto może występować na obu skrzydłach, a w systemie Hiszpana jest sprawdzany nawet w roli wahadłowego, co daje drużynie dużą elastyczność w walce o mistrzostwo. Klub, który w 2024 roku zapłacił za niego 54 miliony funtów ekipie Wolves, w pełni popiera długoterminową przyszłość zawodnika w zespole.
Decyzja o zatrzymaniu Neto zapadła w momencie, gdy Chelsea przeprowadziła kilka głośnych transakcji wychodzących. Najbardziej znaczącym ruchem była sprzedaż Enzo Fernandeza do Manchesteru City za rekordową kwotę 125 milionów funtów, o czym informowały media w połowie sierpnia. W obliczu tak dużych zmian kadrowych, utrzymanie Neto ma zagwarantować stabilizację formacji ofensywnej, zwłaszcza że znalezienie odpowiedniego następcy przed styczniem byłoby niezwykle trudne.
