Reprezentacja Polski odniosła niezwykle cenne zwycięstwo nad Stanami Zjednoczonymi w turnieju Ligi Narodów rozgrywanym w Osace. Zespół prowadzony przez Stefano Lavariniego przetrwał pięciosetowy maraton, wygrywając 3:2 i wykonując milowy krok w stronę finałów w Makau.
Początek spotkania nie zwiastował sukcesu, ponieważ to Amerykanki, będące liderkami tabeli, wygrały pierwszą partię do 20. Polki potrafiły jednak błyskawicznie odpowiedzieć. Kluczem do sukcesu okazała się dominacja w ataku, gdzie biało-czerwone zdobyły aż 75 punktów przy 63 oczkach rywalek. Choć reprezentacja USA znacznie lepiej radziła sobie w bloku, wygrywając tę statystykę 16-8, to determinacja polskiego zespołu w decydujących momentach trzeciego i piątego seta pozwoliła przechylić szalę zwycięstwa na naszą korzyść.
Magdalena Stysiak nie do zatrzymania w Japonii
Absolutną bohaterką meczu została Magdalena Stysiak, która rozegrała fenomenalne zawody i zapisała na swoim koncie aż 34 punkty. Atakująca otrzymała solidne wsparcie od Julity Piaseckiej, autorki 25 oczek. Po stronie amerykańskiej najskuteczniejsza była Simone Lee-Wank z 15 punktami, ale to nie wystarczyło na rozpędzone Polki. Wygrana 15:12 w tie-breaku potwierdziła, że drużyna Lavariniego potrafi zachować zimną krew nawet w starciu z najtrudniejszymi przeciwniczkami w tegorocznej edycji VNL.
Dla Polski to niezwykle istotny triumf, biorąc pod uwagę wcześniejszą porażkę z Turcją w Osace. Zespół ma na koncie sześć zwycięstw w dziesięciu rozegranych meczach i realną szansę na awans do turnieju finałowego. Przed biało-czerwonymi jeszcze starcia z Brazylią oraz Japonią, które zadecydują o ostatecznym układzie sił przed wylotem do Makau. Obecna forma liderek pozwala z optymizmem patrzeć na końcówkę fazy zasadniczej.
