AS Monaco stawia sprawę jasno w kwestii przyszłości Vandersona. Choć brazylijski obrońca wzbudza zainteresowanie czołowych klubów Europy, dyrektor generalny Thiago Scuro wykluczył jego sprzedaż podczas letniego okna transferowego.
Podczas konferencji prasowej w La Turbie, Thiago Scuro rozwiał wątpliwości dotyczące 25-letniego defensora, który trafił do Monaco z Gremio w styczniu 2022 roku. Mimo że jego rodak Caio Henrique odszedł już do Ajaksu, klub z Księstwa nie zamierza pozbywać się kolejnego Brazylijczyka. Sytuacja Vandersona jest odmienna ze względu na jego wiek oraz długość obowiązującego kontraktu. Włodarze wierzą, że zawodnik, który ma na koncie siedem występów w reprezentacji Brazylii, wciąż może być kluczowym elementem zespołu w nadchodzących rozgrywkach.
Plan Monaco zakłada pozostanie Brazylijczyka
Ostatni rok nie był łatwy dla prawego obrońcy, którego rozwój zahamowały liczne urazy. W poprzednim sezonie Vanderson wystąpił w zaledwie 23 meczach, co przełożyło się na brak powołania do kadry Carlo Ancelottiego na mistrzostwa świata. Thiago Scuro otwarcie przyznał, że piłkarz zmagał się z wieloma problemami, ale nie zmienia to nastawienia klubu. „Dla nas Vanderson powinien zostać. Plan zakłada, że zostanie” – zadeklarował stanowczo szef Monaco, ucinając tym samym plotki o transferze do Barcelony czy Liverpoolu.
Wycena zawodnika wahała się w ostatnim czasie między 30 a 40 milionami euro, jednak Monaco nie zamierza negocjować. Klub realizuje model sprzedaży młodych talentów po kilku sezonach, ale w przypadku 25-latka uznano, że moment na rozstanie jeszcze nie nadszedł. Vanderson musi teraz skupić się na odzyskaniu pełnej sprawności fizycznej, aby potwierdzić swoją wartość na boiskach Ligue 1 i wrócić do łask selekcjonera reprezentacji narodowej po trudnym okresie spędzonym w gabinetach lekarskich.
