Nieoficjalnie: Ivi Lopez nie trafi do Wisły Kraków

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
12 maja 2026 11:00
Nieoficjalnie: Ivi Lopez nie trafi do Wisły Kraków

Ivi Lopez w przyszłym sezonie nie będzie zawodnikiem Rakowa Częstochowa. Według naszych informacji, nie ma również obecnie dużych szans na to, by Hiszpan miał dołączyć do ekipy Białej Gwiazdy.

Siedem lat temu Ivi Lopez był zawodnikiem akademii Getafe CF. Dziś kończy rozdział, który przyniósł Rakowowi Częstochowa największe trofea w historii klubu. Jak wynika z informacji Kamila Głębockiego z Nawylot.tv, Hiszpan nie zostanie w Częstochowie na kolejny sezon — jego kontrakt wygasa 30 czerwca i nie zostanie przedłużony.

Kariera Lopeza przed transferem do Polski obfitowała w wypożyczenia. Zawodnik, którego macierzystym klubem przez lata było Levante UD, trafiał kolejno do Realu Valladolid, Sportingu Gijón i SD Huesca. Do Rakowa przyszedł we wrześniu 2020 roku za darmo — jego wartość rynkowa wynosiła wówczas 650 tys. euro.

REKLAMA

W Częstochowie Lopez szybko zyskał status gwiazdy. Jeszcze w debiutanckim sezonie strzelił zwycięskiego gola w finale Pucharu Polski przeciwko Arce Gdynia, przypieczętowując triumf Rakowa 2:1. Dwa miesiące później wpisał się w zdobycie Superpucharu Polski, a w następnym sezonie wywalczył z drużyną kolejny Puchar Polski. Punkt kulminacyjny nastąpił w 2023 roku, kiedy Lopez był jedną z kluczowych postaci zespołu prowadzonego przez Marka Papszuna, który po raz pierwszy w historii sięgnął po mistrzostwo Polski.

W przestrzeni medialnej pojawiły się spekulacje o zainteresowaniu Wisły Kraków. Chociaż nie można całkowicie wykluczyć, że Biała Gwiazda obserwuje sytuację zawodnika, szanse na ten transfer są według naszych informacji niewielkie.

Lopez podobno nie zamknął drzwi na pozostanie w Polsce, jednak coraz silniej przyciąga go perspektywa powrotu do ojczyzny. Jeśli otrzyma satysfakcjonującą ofertę z rozgrywek hiszpańskich, to właśnie tam — a nie w Ekstraklasie — najprawdopodobniej toczyć się będzie kolejny etap jego kariery.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!