Leeds United włącza się do walki o podpis Ziona Suzukiego, 23-letniego bramkarza Parmy i reprezentacji Japonii. Jak donoszą media, klub z Elland Road musi zmierzyć się z potężną konkurencją w postaci Arsenalu oraz Aston Villi.
Japoński golkiper wyrobił sobie markę we włoskiej Serie A, gdzie od lipca 2024 roku rozegrał ponad 50 spotkań w barwach Parmy. Choć statystyka 83 straconych goli i 13 czystych kont może nie rzucać na kolana, to jego umiejętności gry na linii oraz interwencje przy strzałach przyciągnęły uwagę najlepszych analityków w Europie. Obecnie Suzuki przebywa na mistrzostwach świata 2026, co tylko podbija jego wartość rynkową przed nadchodzącym sezonem.
Bitwa o bramkę i 40 milionów euro na stole
Parma postawiła sprawę jasno i oczekuje za swoją gwiazdę około 40 milionów euro. Dla Leeds United sprowadzenie Suzukiego jest priorytetem, ponieważ Illan Meslier odchodzi na wolny transfer, a Lucas Perri nie spełnił pokładanych w nim nadziei. Sytuację komplikuje jednak fakt, że Aston Villa szuka następcy dla Emiliano Martineza, który porozumiał się już z Juventusem. Kluby z Birmingham i Londynu mają w ręku potężny atut w postaci gry w Lidze Mistrzów.
Zainteresowanie Arsenalu wydaje się najmniej konkretne, gdyż wydanie tak ogromnej kwoty na rezerwowego bramkarza uznaje się za nielogiczne. Leeds United widzi w Japończyku idealnego następcę dla doświadczonego Karla Darlowa, który zbliża się do końca kariery. Walka o podpis zawodnika nazywanego następcą Gianluigiego Buffona nabiera tempa, a kluczowe decyzje zapadną prawdopodobnie zaraz po zakończeniu mundialowych zmagań Japonii, która wkrótce zmierzy się z Tunezją.
