Przejdź do treści

„Może to prawda, że to tracisz”. Hamilton przerwał milczenie po wielkim triumfie Ferrari

Jarosław Zając · 2 min czytania
„Może to prawda, że to tracisz”. Hamilton przerwał milczenie po wielkim triumfie Ferrari
Źródło: autosport.com

Lewis Hamilton w swoim 31. starcie dla Ferrari w końcu stanął na najwyższym stopniu podium. Brytyjczyk wygrał Grand Prix Barcelony, odnosząc 106. zwycięstwo w karierze i pierwsze od dwóch lat, co wywołało ogromne poruszenie w padoku Formuły 1.

Droga do tego sukcesu była dla siedmiokrotnego mistrza świata wyjątkowo bolesna. Po fatalnym sezonie 2025, w którym Hamilton zmagał się z brakiem formy i trudnościami w adaptacji do bolidu Ferrari, w mediach huczało od plotek o jego sportowej emeryturze. Kierowca przyznał, że sam zaczął wątpić w swoje umiejętności, gdy jego były zespół wygrywał wyścigi bez niego, a on nie potrafił nawiązać walki z czołówką. Kryzys był tak głęboki, że nawet wewnątrz ekipy z Maranello zastanawiano się, w jakim stanie psychicznym Brytyjczyk wróci do rywalizacji w 2026 roku.

Walka z demonami i powrót na szczyt

Przełom nastąpił dzięki radykalnym zmianom w otoczeniu zawodnika i wsparciu szefa zespołu, Freda Vasseura. Hamilton otrzymał nowy zespół inżynierów z Carlo Santim na czele oraz zmodyfikowany system hamowania w modelu SF-26. Kluczowe okazało się jednak odcięcie od negatywnych opinii. Hamilton wspominał, że paliwem do walki stały się dla niego słowa jednego z kibiców, który krzyknął do niego: „nie zapomnij, kim jesteś”. Te proste słowa pomogły mu przetrwać najtrudniejsze chwile i uwierzyć, że przeprowadzka do Włoch nie była błędem.

W zeszłym roku zdecydowanie były momenty, w których myślałem: rany, może to prawda, że kiedy dochodzisz do pewnego punktu, to po prostu to tracisz

— wyznał Hamilton po wyścigu

Siedmiokrotny mistrz świata nie krył wzruszenia podczas dekoracji, płacząc przy dźwiękach włoskiego hymnu. „Bycie w tym czerwonym kombinezonie, stanie przed tą niesamowitą ekipą śpiewającą hymn, było naprawdę niesamowite. Moje serce eksplodowało z radości” — dodał Brytyjczyk, który po zwycięstwie traci już tylko 41 punktów do lidera klasyfikacji, Kimiego Antonelliego.

Fred Vasseur, który zaryzykował wiele, sprowadzając Hamiltona do Maranello, tonuje nastroje i podkreśla rolę samego kierowcy w tym odrodzeniu. Szef Ferrari zaznaczył, że Lewis potrafił zrobić pełny reset i wykazał się ogromnym zaangażowaniem, pojawiając się w fabryce w każdy wtorek rano po trudnych weekendach. Sukces w Barcelonie, odniesiony 30 lat po pierwszym triumfie Michaela Schumachera w barwach Ferrari na tym samym torze, definitywnie zamknął etap spekulacji o rzekomym końcu wielkiej kariery Brytyjczyka.

Mecze, tabele i liczby dnia w pionie.

Powiązane

Newsy o tej sprawie z trzech tygodni przed i po tym artykule.

  1. 9.06Hamilton przerywa milczenie po dramatycznym roku w Ferrari. Błagał szefa o radykalne zmiany
  2. 12.06Dramat Leclerca w Ferrari. Kierowca ugiął się przed Hamiltonem po fatalnym wypadku
  3. 13.06Hamilton przerywa milczenie. Brytyjczyk wymusił na Ferrari rewolucję, o której mówi cały świat
  4. 15.06Hamilton uciszył niedowiarków w Barcelonie. Szef Ferrari ujawnia prawdę o triumfie
  5. 16.06„Może to prawda, że to tracisz”. Hamilton przerwał milczenie po wielkim triumfie Ferrariten artykuł
  6. Po publikacji · 4 newsy
  7. 18.06Toto Wolff traci cierpliwość. Mercedes wprowadzi drastyczne zmiany po zwycięstwie Hamiltona
  8. 22.06Lewis Hamilton grzmi o skandalu w świecie F1. „To nie powinno być dozwolone”
  9. 26.06Lewis Hamilton przerywa milczenie. Ukrywał bolesny uraz przez cały sezon w Ferrari
  10. 29.06Dramat Ferrari w Austrii. Hamilton i Leclerc bezradni, inżynierowie nie wiedzą, co się stało

Czytaj dalej

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!