Rzym wyrasta na nowy, niezwykle ambitny punkt na mapie europejskiej koszykówki dzięki projektowi w EuroCup. Jak donoszą media, klub Roma SPQR próbował zakontraktować wielkie nazwisko z USA, jednak Dwane Casey podjął inną decyzję.
Za budowę nowej potęgi w stolicy Włoch odpowiada Donnie Nelson, były menedżer generalny Dallas Mavericks. To właśnie on osobiście zabiegał o sprowadzenie Caseya, z którym w przeszłości współpracował w Teksasie. Amerykanin, mający w dorobku tytuł najlepszego trenera NBA z 2018 roku, był priorytetem dla rzymian. Miał zostać pierwszym szkoleniowcem w historii tego zespołu i twarzą nowej ery w Serie A, ale ostatecznie postanowił wycofać się z całego procesu negocjacyjnego.
Amerykański trener zostaje w Detroit
Zamiast przeprowadzki do Włoch, doświadczony szkoleniowiec wybrał stabilizację w najsilniejszej lidze świata. Marc Stein ujawnił, że Casey pozostanie w strukturach Detroit Pistons, gdzie pełni funkcję doradcy. Mimo kuszącej wizji prowadzenia rzymskiego projektu, lojalność wobec obecnego pracodawcy i chęć pozostania w NBA okazały się silniejsze. Nelson musi teraz szukać innego kandydata, który udźwignie ciężar oczekiwań w debiutanckim sezonie klubu na włoskich parkietach.
Kulisy tej decyzji naświetlił bezpośrednio Marc Stein, wskazując na jasny komunikat płynący z otoczenia trenera. „Po silnym zainteresowaniu ze strony nowej drużyny Serie A z Rzymu, doradca Pistons Dwane Casey wycofał się z procesu, aby pozostać w NBA z Detroit” – przekazał dziennikarz. To jasny sygnał, że mimo ogromnych pieniędzy i ambitnych planów Donnie'ego Nelsona, przyciągnięcie największych gwiazd trenerskich zza oceanu do Europy wciąż stanowi ogromne wyzwanie.
