Carlos Alcaraz wyrasta na głównego bohatera dyskusji o kryzysie formy po sensacyjnym odpadnięciu z Miami Open. Hiszpański lider rankingu, który sezon 2026 zaczął od 17 zwycięstw z rzędu i triumfu w Australian Open, nagle stracił reusz. W trzeciej rundzie turnieju w Miami uległ Sebastianowi Kordzie 3:6, 7:5, 4:6, a w trakcie meczu miał przekazać swojemu sztabowi, że chce już tylko wrócić do domu.
Włoska legenda tenisa, Paolo Bertolucci, na łamach La Gazzetta dello Sport apeluje do 22-letniego zawodnika o natychmiastową zmianę podejścia. Zdaniem eksperta Alcaraz musi na jakiś czas całkowicie zniknąć z blasku fleszy, aby naładować baterie i odnaleźć utraconą motywację. Bertolucci zauważa, że Hiszpan bywa zdezorientowany wysokim poziomem, jaki prezentują jego rywale, ale podkreśla, że to ciężar, który muszą dźwigać tylko najlepsi gracze na świecie.
Lekcja pokory dla lidera rankingu
Bertolucci wskazuje, że renoma Alcaraza sprawia, iż przeciwnicy tacy jak Korda grają przeciwko niemu mecze życia. Włoch radzi młodemu mistrzowi, by wychodził na kort z większą pokorą i świadomością, że samo nazwisko nie gwarantuje zwycięstwa. Porównuje sytuację Hiszpana do wcześniejszych problemów Jannika Sinnera, który potrafił się podnieść po porażkach. Według niego Alcaraz wciąż się rozwija i nie każdy posiada od razu taką odporność psychiczną jak Novak Djoković czy Rafael Nadal.
Przerwa w startach ma pomóc siedmiokrotnemu triumfatorowi turniejów wielkoszlemowych w powrocie do optymalnej dyspozycji przed nadchodzącym sezonem na mączce. Alcaraz ma wrócić do gry podczas turnieju Monte Carlo Masters, który rozpoczyna się 6 kwietnia. Bertolucci uspokaja kibiców, twierdząc, że sezon jest wciąż wczesnej fazie i nie ma powodów do paniki, o ile zawodnik wyciągnie wnioski z ostatnich niepowodzeń w Indian Wells i Miami.
