Mbappe przerywa milczenie po odejściu z PSG. Wyznał prawdę o relacji z trenerem

Jarosław ZającJarosław Zając
3 kwietnia 2026 19:45
Mbappe przerywa milczenie po odejściu z PSG. Wyznał prawdę o relacji z trenerem
Źródło: getfootballnewsfrance.com

Kylian Mbappe wyrasta na postać, która nie boi się trudnych rozliczeń z przeszłością. Francuz przyznał w rozmowie z The Bridge, że jego ostatni rok w Paris Saint-Germain był pełen turbulencji i niewykorzystanych szans. Jak donoszą media, napastnik żałuje sposobu, w jaki przebiegała jego współpraca z Luisem Enrique.

Ostatni sezon Mbappe w stolicy Francji zaczął się od całkowitego odsunięcia od pierwszej drużyny. Piłkarz trafił do tzw. grupy zawodników niechcianych, co rzutowało na jego dalsze relacje z klubem. Choć PSG zdobyło mistrzostwo Ligue 1 oraz Puchar Francji, napastnik czuł, że nad jego głową wisi miecz Damoklesa. Obawa przed nagłym zakończeniem gry sprawiła, że nie mógł w pełni skupić się na boisku pod wodzą hiszpańskiego szkoleniowca.

Myślami był już w Madrycie

Sytuacja skomplikowała się jeszcze bardziej, gdy Mbappe podjął ostateczną decyzję o odejściu. Luis Enrique zaczął wystawiać go głównie w meczach Ligi Mistrzów, co nie przyniosło oczekiwanego efektu w starciu z Borussią Dortmund. Piłkarz otwarcie przyznaje, że w ostatnich miesiącach kontraktu był już myślami w Realu Madryt. To rozproszenie sprawiło, że potencjał taktyczny Luisa Enrique, którego Mbappe uważa za świetnego menedżera, został w jego przypadku zmarnowany.

Francuz opuścił Paryż na zasadzie wolnego transferu, realizując swoje marzenie o grze w Hiszpanii. Mimo wywalczonych trofeów, w jego wypowiedziach dominuje poczucie niedosytu związane z brakiem sukcesu w Europie. Mbappe podkreśla, że jako zawodnik nie wycisnął z rocznej współpracy z Enrique tyle, ile mógłby w normalnych warunkach. Ostatecznie to Real Madryt stał się miejscem, gdzie 27-latek szuka stabilizacji po burzliwym rozstaniu z PSG.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!