Francja melduje się w fazie pucharowej mistrzostw świata po zwycięstwie 3:0 nad Irakiem. Mecz przejdzie do historii nie tylko przez wyczyn Kyliana Mbappé, ale także z powodu bezprecedensowej, dwugodzinnej przerwy wywołanej burzą z piorunami.
Kylian Mbappé w swoim setnym występie dla reprezentacji Francji zdobył dwie bramki, co daje mu łącznie 16 trafień w zaledwie 16 meczach na mundialach. Francuz toczy pasjonujący korespondencyjny pojedynek z Lionelem Messim o miano najlepszego strzelca w historii turnieju. Obecnie Mbappé traci tylko jednego gola do Miroslava Klose i dwa do Argentyńczyka, który po hat-tricku z Algierią i dublecie z Austrią przewodzi klasyfikacji z 18 bramkami na koncie.
Przełamanie zdobywcy Złotej Piłki i roszady Deschampsa
Ousmane Dembélé w końcu zdjął z barków ogromny ciężar, strzelając swojego pierwszego gola w turnieju rangi mistrzowskiej. Aktualny zdobywca Złotej Piłki wcześniej zanotował asystę przy trafieniu Mbappé, co wyraźnie dodało mu pewności siebie po słabszym początku spotkania. Dobrą zmianę dał także Bradley Barcola, który zastąpił w wyjściowym składzie Desiré Doué i swoją mobilnością w ataku udowodnił, że zasługuje na miejsce w pierwszej jedenastce obok największych gwiazd.
Mimo zachowania pierwszego czystego konta od siedmiu spotkań, gra defensywna Francuzów nadal budzi wątpliwości. Lucas Digne nie wykorzystał w pełni szansy na wygryzienie Theo Hernandeza, rażąc niedokładnymi dośrodkowaniami. Choć Manu Koné zaimponował w środku pola, zastępując Aureliena Tchouameniego, to błędy w ustawieniu obrony w starciu z ograniczonym kadrowo Irakiem pokazują, że silniejsi rywale mogą bezlitośnie wykorzystać każdą chwilę dekoncentracji Trójkolorowych w fazie pucharowej.
