Manchester United wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Auréliena Tchouaméniego, 26-letniego pomocnika Realu Madryt. Jak donoszą media, klub z Old Trafford musiał gwałtownie zmienić swoje plany po tym, jak ich główne cele transferowe wybrały ofertę ligowego rywala.
Sytuacja w Manchesterze stała się napięta, gdy Mateus Fernandes oraz Sandro Tonali zdecydowali się na przenosiny do Tottenhamu. Te niepowodzenia wymusiły natychmiastową reakcję departamentu rekrutacji. Zamiast planowanych wcześniej wzmocnień, na szczyt listy życzeń trafił teraz reprezentant Francji. United przygotowuje wysoką kwotę odstępnego, aby przekonać władze z Madrytu do oddania swojego zawodnika jeszcze w tym oknie transferowym. Kontakt między klubami jest spodziewany w najbliższym czasie, co może zwiastować jeden z najgłośniejszych ruchów lata.
Wielka wyprzedaż w Madrycie pod wodzą Mourinho
Real Madryt znajduje się w specyficznym położeniu, które może ułatwić negocjacje Anglikom. Po serii kosztownych transferów przeprowadzonych pod wodzą Jose Mourinho, hiszpański klub potrzebuje wpływów ze sprzedaży zawodników. Tchouaméni jest wymieniany jako jeden z graczy, których odejście jest poważnie rozważane przez zarząd Królewskich. Co więcej, nie jest on jedynym pomocnikiem na wylocie, ponieważ media spekulują, że stolicę Hiszpanii może opuścić także Eduardo Camavinga. Dla Manchesteru United to niepowtarzalna okazja na pozyskanie gracza światowej klasy.
Walka o Francuza nie będzie jednak łatwa, ponieważ sytuację monitoruje również Chelsea. Nowy trener londyńczyków, Xabi Alonso, miał osobiście poprosić o sprowadzenie Tchouaméniego do swojego zespołu. Choć niektóre raporty wskazują na przewagę Chelsea w tym wyścigu, to Manchester United jest zdeterminowany, by po utracie Fernandesa i Tonaliego nie dopuścić do kolejnej wpadki wizerunkowej. Rywalizacja dwóch gigantów Premier League o gwiazdę Realu Madryt wchodzi w decydującą fazę, a kluczowe mogą okazać się najbliższe dni.
