Manchester City otwiera drzwi do odejścia Jamesowi Traffordowi, co może wywołać prawdziwą lawinę transferową w Premier League. Jak donoszą media, 23-letni bramkarz reprezentacji Anglii nie zamierza dłużej pełnić roli rezerwowego i szuka klubu, w którym wywalczy miejsce w podstawowym składzie. Władze z Etihad Stadium są gotowe na negocjacje, ale oczekują konkretnych pieniędzy za swój talent.
Sytuacja bramkarza skomplikowała się po tym, jak do Manchesteru City dołączył Gianluigi Donnarumma. Włoch błyskawicznie stał się numerem jeden w hierarchii trenera Enzo Mareski, spychając Trafforda na boczny tor. Anglik, który kosztował klub 27 milionów funtów przy powrocie z Burnley, zrozumiał, że pod wodzą nowego szkoleniowca jego szanse na regularną grę są bliskie zeru. Teraz klub wycenia go na kwotę między 35 a 40 milionów funtów, licząc na spory zysk.
Wyścig o podpis Trafforda nabiera tempa
Leeds United oraz Aston Villa wyrastają na głównych faworytów w walce o utalentowanego golkipera. Daniel Farke widzi w nim długofalowe rozwiązanie problemów w bramce Leeds, natomiast Unai Emery rozważa tę kandydaturę na wypadek odejścia Emiliano Martineza z Villa Park. Do gry może włączyć się także Newcastle United, które uważnie monitoruje rozwój sytuacji. Trafford imponuje skautom przede wszystkim spokojem przy wyprowadzaniu piłki i umiejętnością gry jako nowoczesny bramkarz-libero.
Dla Manchesteru City sprzedaż wychowanka za tak wysoką kwotę jest uznawana za doskonały interes biznesowy. Sam zawodnik priorytetowo traktuje teraz rozwój sportowy i regularne występy, które mają mu zapewnić Leeds lub Aston Villa. Oficjalne oferty mają spłynąć do biur na Etihad Stadium tuż po zakończeniu turnieju międzynarodowego, gdy rynek transferowy w Anglii nabierze ostatecznego rozpędu przed startem nowego sezonu Premier League.
