AS Roma jest gotowa poświęcić Manu Koné, aby podreperować klubowy budżet i zakończyć spór z UEFA. Jak donoszą media, rzymianie muszą szukać oszczędności po nałożeniu na nich kary w wysokości 6 mln euro za niedopełnienie warunków ugody finansowej.
Sytuacja finansowa klubu ze stolicy Włoch wymusza drastyczne kroki, a sprzedaż 25-letniego pomocnika wydaje się najskuteczniejszym rozwiązaniem. Manu Koné ma ważny kontrakt do 2029 roku, co stawia Romę w dobrej pozycji negocjacyjnej. Władze klubu oczekują za swojego zawodnika co najmniej 55 mln euro. Pozbycie się Francuza to nie tylko zastrzyk gotówki z kwoty odstępnego, ale także ogromne oszczędności na pensji gracza, która wynosi 5,2 mln euro brutto rocznie, oraz na amortyzacji jego umowy.
Angielskie potęgi walczą o podpis Francuza
Manchester United wyrasta na faworyta w wyścigu po podpis pomocnika, który zachwycił formą podczas Mistrzostw Świata 2026 w barwach reprezentacji Francji. Klub z Old Trafford szuka wzmocnień w środku pola i widzi w Koné idealnego kandydata. Do gry może jednak włączyć się Chelsea, która również wykazuje zainteresowanie zawodnikiem i planuje ofensywę transferową, aby ubiec Czerwone Diabły. Rywalizacja dwóch gigantów Premier League może tylko pomóc Romie w uzyskaniu oczekiwanej kwoty.
W minionym sezonie 2025/26 Manu Koné był kluczową postacią w układance rzymskiego zespołu. Rozegrał 37 spotkań we wszystkich rozgrywkach, w których zdobył dwie bramki i zanotował trzy asysty. Były zawodnik Toulouse FC udowodnił swoją wartość na boiskach Serie A, stając się jednym z najbardziej rozchwytywanych pomocników w Europie. Teraz jego przyszłość zależy od determinacji angielskich klubów, które muszą wyłożyć na stół ponad 50 mln euro, by przekonać Włochów do transferu.
