Arsenal Londyn wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Bruno Guimaraesa, 28-letniego pomocnika Newcastle United. Jak donoszą media, klub z północnego Londynu otrzymał właśnie informację o gigantycznych oczekiwaniach finansowych, które mogą pokrzyżować plany transferowe Mikela Artety.
Władze Newcastle United poinformowały Arsenal, że za swojego lidera oczekują kwoty rzędu 100 milionów funtów. Brazylijczyk, który trafił na St. James’ Park z Lyonu w styczniu 2022 roku, jest postrzegany jako postać niezbędna w układance zespołu. Klub znajduje się w komfortowej sytuacji finansowej po sprzedaży Sandro Tonaliego, co pozwala mu na dyktowanie twardych warunków. Guimaraes ma długoterminowy kontrakt, a Newcastle nie czuje żadnej presji, aby pozbywać się swojego kapitana za kwotę niższą niż dziewięciocyfrowa suma.
Trudne negocjacje w cieniu wielkich ambicji
Dla Arsenalu sprowadzenie Guimaraesa to szansa na stworzenie duetu marzeń w środku pola obok Declana Rice’a. Brazylijczyk potrafi dyktować tempo gry i odzyskiwać piłkę, co idealnie pasuje do profilu poszukiwanego przez Kanonierów. Jednak wydatek rzędu 100 milionów funtów wymusza na klubie z Londynu trudną analizę budżetu. Muszą oni zrównoważyć ten transfer z potrzebą wzmocnienia innych pozycji przed zamknięciem okna, podczas gdy Newcastle jasno komunikuje, że bez nadzwyczajnej oferty nie ma mowy o odejściu ich talizmanu.
Rola 28-latka w zespole wykracza poza same statystyki boiskowe. Guimaraes stał się liderem szatni i ulubieńcem kibiców, a jego odejście stworzyłoby ogromną lukę w składzie prowadzonym przez Eddiego Howe'a. Newcastle United wysłało jasny komunikat do wszystkich zainteresowanych stron: każda próba wyciągnięcia pomocnika z klubu musi zacząć się od położenia na stole fortuny. Obecnie klub z Tyneside stoi na stanowisku, że tylko oferta przekraczająca 100 milionów funtów może skłonić ich do zmiany zdania w sprawie przyszłości Brazylijczyka.
