Łzy i bezradność na Roland Garros. Była mistrzyni US Open nie wytrzymała po bolesnej porażce

Jarosław ZającJarosław Zając
25 maja 2026 21:03
Łzy i bezradność na Roland Garros. Była mistrzyni US Open nie wytrzymała po bolesnej porażce
Źródło: tennis365.com

Emma Raducanu nie zdołała opanować emocji po błyskawicznym pożegnaniu z turniejem Roland Garros. Brytyjka przegrała z Argentynką Solaną Sierrą 0:6, 6:7 (4), a jej powrót na wielkoszlemową scenę okazał się bolesnym doświadczeniem. Podczas spotkania z mediami głos tenisistki łamał się, gdy opisywała trudności, z jakimi mierzy się w ostatnich miesiącach.

Mistrzyni US Open z 2021 roku od początku sezonu zmaga się z wirusem, który drastycznie ograniczył jej występy na mączce. W Paryżu Raducanu wyraźnie cierpiała, co potwierdziły aż 42 niewymuszone błędy. Zawodniczka przyznała, że wciąż walczy z uporczywym kaszlem, który nasilał się pod wpływem pyłu z kortów ziemnych. Mimo problemów zdrowotnych i braku rytmu meczowego, zdecydowała się na start, choć wcześniej rozważała całkowite odpuszczenie tej części sezonu.

Walka z własnym organizmem i brak pewności siebie

Tenisistka nie ukrywała, że brakuje jej pewności siebie i ogrania, które mają rywalki regularnie startujące w turniejach. Choć w drugim secie zdołała wrócić ze stanu 1:4 i doprowadzić do tie-breaka, ostatecznie musiała uznać wyższość przeciwniczki. Raducanu podkreśliła, że jedynym sposobem na poprawę sytuacji jest przejście przez bolesne momenty. Teraz Brytyjka planuje powrót na trawę podczas turnieju WTA 500 w Queen’s Club, który rozpocznie się w czerwcu.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!