Milan wyrasta na zwycięzcę wyścigu o podpis Sankhouna Diawary, 20-letniego środkowego obrońcy Troyes. Jak donoszą media, klub z Mediolanu sfinalizował definitywny transfer utalentowanego defensora, płacąc za niego około 3 miliony euro.
Sytuacja wokół młodego zawodnika była niezwykle dynamiczna, ponieważ przez długi czas faworytem do jego pozyskania byli Rangersi. Szkocki klub kusił Francuza atrakcyjnym projektem i gwarancją natychmiastowego włączenia do kadry pierwszego zespołu. Ostatecznie to jednak determinacja zarządu z Mediolanu przeważyła szalę. Choć początkowo planowano, że Diawara zasili szeregi ekipy Futuro, ostatecznie podjęto decyzję o włączeniu go bezpośrednio do pierwszej drużyny, gdzie ma rozwijać się pod okiem sztabu szkoleniowego.
Nowy lider defensywy o profilu idealnym dla Amorima
W Mediolanie Sankhoun Diawara jest postrzegany jako bezpośredni następca Strahinji Pavlovicia. Obaj zawodnicy prezentują bardzo zbliżoną charakterystykę: są wysocy, lewonożni i dysponują dużą pewnością w wyprowadzaniu piłki. Taki profil gracza idealnie wpisuje się w taktykę, którą preferuje Ruben Amorim. Trener ceni młodych obrońców zdolnych do gry po lewej stronie w systemie z trójką defensorów, co stawia Diawarę w bardzo korzystnej sytuacji na starcie jego przygody w Serie A.
Transfer ten wpisuje się w długofalową strategię klubu, którą wcześniej realizowano przy wprowadzaniu takich graczy jak Davide Bartesaghi. Diawara, który w sezonie 2025/26 stał się podstawowym zawodnikiem Troyes i zaliczył 14 występów, trafia na San Siro w kluczowym momencie swojej kariery. Włosi liczą, że urodzony w 2006 roku piłkarz szybko zaadaptuje się do nowych warunków i powtórzy sukcesy innych absolwentów akademii oraz młodych talentów, którzy w ostatnich latach przebili się do składu Rossonerich.
